Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Wiem, że nic nie wiem

I Ramka Kartezjusz podbiega do zamyślonego Sokratesa Kartezjusz: Sokratesie! Wiesz co...  II Ramka Sokrates: Tak się składa, że wiem, Rene. Kartezjusz: Tak... A co wiesz?  III Ramka Sokrates mentorsko unosi palec wskazujący. Sokrates: Wiem, że nic nie wiem.

Wystąpili: Sokrates i René Kartezjusz Descartes


*) Ciekawe, że to najsławniejsze przypisywane Sokratesowi zdanie „Wiem, że nic nie wiem” nigdy nie padło z jego ust. Pomińmy tutaj ogólniejszą kwestię autorstwa słów, które zwyczajowo przypisuje się Sokratesowi. Wszak sam Sokrates nic nigdy nie napisał a większość wypowiedzi Sokratesa zostało spisanych/zmyślonych/wmówionych mu przez Platona. Tak, tak to właśnie Platon jest autorem większości pism, w których pojawia się Sokrates.

Tak czy inaczej, w żadnym z dialogów nie pojawia się zdanie „Wiem, że nic nie wiem”. Można jednak sądzić, że zdanie to jest zgrabnym ujęciem dłuższej wypowiedzi Sokratesa z „Obrony...”. Tu krótkie wyjaśnienie. Sokrates nie był adwokatem, ale tak się składa, że został oskarżony przez kilku Ateńczyków o to, że psuje młodzież i o bezbożność, a więc Sokrates próbował się bronić przed sądem. Niestety z marnym skutkiem. Sokrates sprawę przegrał i zakończył życie kielichem cykuty.

Sprawa była zresztą w dużej mierze sprawą ambicjonalna. Chodziło o to, że oskarżycielom się wydawało, że Sokratesowi się wydaje, że jest strasznie mądry, najmądrzejszy ze wszystkich ateńczyków. A ludzie, jak wiadomo, nie lubią jak ktoś jest od nich lepszy, a jak jest jeszcze mądralą to koniec. Co więcej na nieszczęście Sokratesa, delficka wyrocznia swego czasu orzekła, że niejaki Sokrates jest najmądrzejszym pośród ateńczyków. To jeszcze dolało oliwy do ognia....

Sokrates starał się zatem dowieść, że jest głupszy niż jest - zresztą marnie - słowami:

Poszedłem do kogoś z tych, którzy uchodzą za mądrych, aby jeśli gdzie, to tam przekonać wyrocznię, że się myli, i wykazać jej, że ten oto tu (człowiek)jest mądrzejszy ode mnie, a tyś (wyrocznio) powiedziała, że ja.

I po krótkiej rozmowie z obywatelem, który uchodził pośród ludzi za mądrego Sokrates dochodzi do wniosku, że:

...od tego człowieka jestem jednak mądrzejszy. Bo z nas dwóch, żaden, zdaje się, nie wie o tym co piękne i dobre, ale jemu się zdaje, że coś wie, choć nic nie wie, a ja, jak nic nie wiem, tak mi się nawet i nie zdaje (że coś wiem). Więc może o tę właśnie odrobinę, jestem od niego mądrzejszy, że jak czego nie wiem, to i nie myślę, że wiem. (Platon, Obrona Sokratesa, 21B,C,D)

Reasumując „Wiem, że nic nie wiem”

Ciekawe, że to najsławniejsze przypisywane Sokratesowi zdanie „Wiem, że nic nie wiem” nigdy nie padło z jego ust. Pomińmy tutaj ogólniejszą kwestię autorstwa słów, które zwyczajowo przypisuje się Sokratesowi. Wszak sam Sokrates nic nigdy nie napisał a większość wypowiedzi Sokratesa zostało spisanych/zmyślonych/wmówionych mu przez Platona. Tak, tak to właśnie Platon jest autorem większości pism, w których pojawia się Sokrates. Czy postać z dialogów miała więcej z prawdziwego Sokratesa czy więcej z Platona, trudno powiedzieć i nie wiadomo czy ktokolwiek kiedykolwiek będzie w stanie to osądzić.

Tak czy inaczej, w żadnym z dialogów nie pojawia się zdanie „Wiem że nic nie wiem”. Można jednak sądzić, że zdanie to jest zgrabnym ujęciem dłuższej wypowiedzi Sokratesa z „Obrony...”. Tu krótkie wyjaśnienie. Sokrates nie był adwokatem, ale tak się składa, że zdarzyło mu się stanąć przed sądem za to, że psuje młodzież i za bezbożność, a więc próbował się bronić. Niestety z marnym skutkiem. Sokrates sprawę przegrał i zakończył życie kielichem cykuty.

Sprawa była zresztą w dużej mierze sprawą ambicjonalną. Chodziło o to, że ludziom się wydawało, że Sokratesowi się wydaje, że jest strasznie mądry, najmądrzejszy ze wszystkich. A ludzie, jak wiadomo, nie lubią mądrali. Co więcej na nieszczęście Sokratesa, Delficka wyrocznia swego czasu orzekła, że niejaki Sokrates jest najmądrzejszym pośród ateńczyków. To jeszcze dolało oliwy do ognia....

Sokrates starał się zatem dowieść, że jest głupszy niż jest - zresztą marnie - słowami:

Poszedłem do kogoś z tych, którzy uchodzą za mądrych, aby jeśli gdzie, to tam przekonać wyrocznię, że się myli, i wykazać jej, że ten oto tu jest mądrzejszy ode mnie, a tyś powiedziała, że ja.”

I po krótkiej rozmowie z obywatelem, który uchodził pośród ludzi za mądrego Sokrates dochodzi do wniosku, że:

...od tego człowieka jestem jednak mądrzejszy. Bo z nas dwóch, żaden, zdaje się, nie wie o tym co piękne i dobre, ale jemu się zdaje, że coś wie, choć nic nie wie, a ja, jak nic nie wiem, tak mi się nawet i nie zdaje. Więc może o tę właśnie odrobinę, jestem od niego mądrzejszy, że jak czego nie wiem, to i nie myślę, że wiem.” (Platon, Obrona Sokratesa, 21B,C,D)

 

Reasumując „Wiem, że nic nie wiem”

niedziela, 19 lipca 2009, pan-rac

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/08/24 21:55:15
przypomina mi saię kolega ze studiów, który na egzaminie z filozofii, na pytanie o Kartezjusza odpowiedział jak twój Sokrates... pozdrawiam - pinol
pinol.blox.pl/html
-
2009/08/25 09:48:15
Jedno jest pewne, co najmniej jeden z autorów nie był tym kolegą, bo płeć się nie zgadza. Niemniej kolega wykazał się obywatelską postawą. I za tą postawę należał mu się co najmniej dostateczny (lub mierny w 6 stopniowej skali :-)
-
Gość: ookamis, anm248.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/02/07 14:14:48
Hmmm... Oskarżyli go o psucie młodzieży i chcieli wygnać go z aten. On odmówił twierdząc, że to nie zmieni jego stylu bycia - zapewne cchciał im coś po. I dopiero wtedy go ukatrupili.
-
Gość: kamikadze, 82.177.126.19*
2012/10/29 18:53:06
Nie ukatrupili go sam musiał łyknąć cykutę
-
Gość: Staw, 089-101-004171.ntlworld.ie
2013/02/02 05:16:26
Ja tam nigdzie nie widzę, żeby zachodziło wynikanie, tekstu do cytatu. Natomiast "jak czegoś nie wiem, to i nie myślę, że wiem." znaczy "nie przeczę sobie", ja sobie przynajmniej nie zaprzeczam o tyle jestem od niego mądrzejszy. To nie znaczy że wiem, że nic nie wiem. Raczej powinno oznaczać, że Sokrates nigdy czegoś takiego z przekonaniem nie mógłby powiedzieć bo to jest wewnętrznie sprzeczne. W 'wiem, że nic nie wiem' chodziło chyba o coś innego i pewnie komu innemu :P
-
2013/11/14 13:16:01
Przejrzałam kilka wpisów i postanowiłam przeczytać wszystkie od początku. Pewnie mi trochę czasu to zajmie!

Bardzo wartościowy blog. Po pierwsze - przybliża zwykłemu szaremu człowieczkowi filozofię. Po drugie - wyprowadza z błędnych przekonań, a po trzecie i najważniejsze: zmusza do głębszego myślenia! ;) I to wszystko w przyjemnej formie :)
-
2013/11/17 20:36:16
@larhes - Dziękujemy za miłe słowa, pewnie trochę to potrwa. Właśnie próbujemy przerzucić wpisy angielskie (a jest ich o połowę mniej niż polskich) na inną platformę blogową i okazuje się, że to trwa i trwa i trwa. Kto by pomyślał, że tyle się tego uzbierało.