Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Fakt

I Ramka Wittgenstein zamyślony: Świat jest wszystkim co jest faktem  II Ramka Nietzsche przekornie: Fakt jest głupi  III Ramka Hegel rozumnie: Tym gorzej dla faktów

Cytaty: Ludwig Wittgenstein, Traktat logiczno-filozoficzny, teza 1; Fryderyk Nietzsche, Pożyteczność i szkodliwość historii dla życia; Georg Wilhelm Friedrich Hegel, Zasady filozofii prawa

Wystąpili: Ludwig Wittgenstein (młody), Fryderyk Nietzsche, Georg Wilhelm Friedrich Hegel


Prawie każdy na zadane znienacka pytanie „Jakie rozróżniamy fakty?”odpowie „Autentyczne i ...” właśnie w tym miejscu pewnie się zająknie i lekko zarumieni, bo przypomni sobie jak to w szkole powtarzano mu, że przecież nie ma faktów nieautentycznych i że „fakt autentyczny” to trochę jak „masło maślane” (co w dzisiejszych czasach znów nie jest aż tak głupie wszak czasem człowiek pół godziny straci nim znajdzie na półce w sklepie maślane masło). Niemniej zapytanemu będzie strasznie głupio, że nie wykazał się refleksem, że dał się zaskoczyć i bezmyślnie i głupio odpowiedział. Ale wróćmy do faktów.

Dzisiejszy komiks pokazuje, że ilu filozofów, tyle postaw wobec faktów. Z powyższej trójki chyba Ludwig Wittgenstein z najwyższą powagą potraktował fakty Młody Wittgenstein wychodził z założenia, że rzeczywistość jest skonstruowana logicznie i taki też powinien być jej opis – logiczny i precyzyjny. Jak zakładał tak też uczynił, opisał rzeczywistość w „Traktacie logiczno-filozoficznym”a cały wywód zaczął od zdania, które cytujemy dzisiaj. Dalej w wywodzie mówi, że „To co jest faktem – fakt - jest istnieniem stanów rzeczy”. Mamy tu zatem definicję pojęcia „fakt”. Mamy dystans i filozoficzną powagę. Taki też był Wittgenstein logiczny i poważny.

Zupełnie nie można tego powiedzieć o Nietzschem, jeśli w ogóle można o Nietzschem cokolwiek powiedzieć z pewnością, może tylko jedno, że ilekroć ten filozof zabiera głos, nie ma mowy o dystansie. Nietzsche zawsze podda ocenie, wyrazi swoje zdanie, odczucia i emocje. Tak i tu, Nietzsche bezpardonowo stwierdza że fakt jest po prostu i zwyczajnie głupi. I jeśli ktokolwiek chciałby mu powiedzieć, że „nie dyskutuje się z faktami” Nietzsche właśnie zacznie dyskutować i za nic będzie miał nasze zdroworozsądkowe mądrości.

Ale to dopiero początek tarapatów, bo zdanie wypowiedziane przez Hegla: „...jeśli prawda nie zgadza się z faktami tym gorzej dla faktów” sprawia, że już nic kompletnie nie wiemy. Co to znaczy, że prawda może się nie zgadzać z faktami? Czy zatem mogą istnieć nieprawdziwe fakty? Toż to jest nie do pomyślenia. W tym kontekście inwektywy Nietzschego rzucane w stronę faktów są igraszką. Tutaj mamy do czynienia ze złamaniem wszelkich reguł. Tutaj mamy fakty nieprawdziwe, fakty nieautentyczne!

I tak oto nasi filozofowie, zaczynają od przyznania faktom roli konstytutywnej dla świata, a dochodzą do faktów jako czegoś zupełnie wtórnego względem prawdziwej rzeczywistości.

niedziela, 08 listopada 2009, pan-rac

Polecane wpisy

  • Koszmar przedświąteczny

    WYSTĄPILI: GEORGE BERKELEY, DAVID HUME Co spędza nam sen z powiek o tej porze roku? Zaspy śnieżne? Zawieje? Zamiecie? Nic z tych rzeczy. Czym się martwimy? Wiad

  • Cogito ergo sum

  • O jedzeniu

    WYSTĄPILI: PLATON, BENEDYKT SPINOZA *) Uwaga! Odcinek zawiera lokowanie produktu. Produkt (i wiele innych) jest dostępny w zaprzyjaźnionym sklepie internetowym

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/14 10:05:17
Goethego w tej wyliczance brakło: "nie ma faktów, są tylko interpretacje" :)
-
2009/11/14 10:09:48
hm, a może to jednak był Nietzsche, a nie Goethe... ale to tylko dowodzi słuszności owego stwierdzenia ;)
-
2009/11/14 19:38:51
To by trochę podkopało całą fabułę, bo nagle okazałoby się, że fakty, o których tyle się mówi, wcale nie istnieją, już pomijając katastrofalne konkluzje wynikające z połączenia takiego twierdzenia ze stanowiskiem Wittgensteina, jak moglibyśmy powiedzieć, że są głupie? A może możemy powiedzieć, że są głupie ale wtedy musiałby jednak jakoś bytować. Pasek zapewne musiałby się skończyć wypowiedzią niejakiego Quine'a Heglowi dość odległego.
Choć z drugiej strony, jeśli nie istnieją, to niewątpliwie tym gorzej dal nich. Więc tak czy owak Hegel mógłby na końcu wystąpić. I tego faktu się trzymajmy.
-
2009/11/17 07:58:07
No cóż... nie istnieją "fakty, o których się mówi", ale być może istnieją fakty, o których się nie mówi. Jaspers twierdził wprost, że jeśli cokolwiek można powiedzieć (pomyśleć), to to nie może być prawdą. No i są jeszcze fakty medialne... :)
-
2009/11/18 21:11:45
Fakty medialne są najlepsze, bo o tych nikt nie wie czy są czy ich nie ma. To są takie fakty ontologicznie kulawe i nic na to poradzić nie można
-
2010/05/17 13:48:04
szczerze, to na pytanie - jakie rozrozniamy fakty - ja odpowiedzialabym: dokonane i niedokonane. w pierwszym odruchu, bo po glębszym zastanowieniu, to tez nie ma sensu. bo coś co jeszcze nie zaistnialo (nie dokonalo sie ) moze byc faktem? czyli fakt dokonany to tez maslo maslane, na dobra sprawe ( z czego zdalam sobie sprawe dopiero w chwili obecnej) - :))))
-
2010/05/17 20:28:23
Ale kontrfaktyczny fakt, to dopiero jazda.
-
2010/05/17 21:17:36
noooo :))))