Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Początek filozofii

English version

Początek filozofii

Wystąpili: Filozof prehistoryczny, Arystoteles


*)To, że filozofia zrodziła się ze zdziwienia, jest stwierdzeniem tak oczywistym, że aż banalnym. Ale kiedy sprawie przyjrzeć się nieco bliżej to okazuje się (jak zwykle!) że nie jest ona aż tak prosta. Czym bowiem jest zdziwienie? Powiedzmy, że jest stanem, w którym okazuje się, że dotychczasowa wiedza, czy wyobrażenie o świecie nie zgadza się z jakimś nowym faktem, jakimś nieoczekiwanym zdarzeniem, którego nie da się zrozumieć na podstawie dotychczasowej wiedzy czy wyobrażenia. Dla naszego pierwotnego filozofa, niewątpliwie taką informacją jest fakt, że oto nie można polować na mamuty. Zdziwienie budzi w naszym bohaterze to, że coś co było do tej pory dozwolone nagle stało się zakazane.

No dobrze, ale zgodnie z naszym rozumieniu zdziwienia przyjmujemy, że nasz człowiek pierwotny, zanim zaczął filozofować, posiadał już pewną wiedzę na temat świata. Nawet jeśli nie była to wiedza w dzisiejszym sensie tego słowa, to musimy przyznać, że człowiek ów co nieco rozumiał, ale nawet jeśli uznamy, że rozumienie to zbyt wiele powiedziane w wypadku człowieka pierwotnego (chociaż zdaniem autorów to bardzo niesprawiedliwe stwierdzenie) jednak będziemy musieli przyznać, że człowiek ów, co nieco ze świata kumał, coś tam sobie na jego temat wyobrażał. Zatem nawet jeśli nie wiedział, nawet jeśli nie rozumiał, to kumał, że polowanie na mamuty jest działaniem dozwolonym i jak najbardziej właściwym...A tymczasem okazało się, że polowanie już dozwolone nie jest. Oczywiście znak „Zakaz polowania na mamuty”, to zupełna metafora. To symbol wszystkich zdarzeń, które mogły się człowiekowi pierwotnemu przydarzyć a które jakoś odbiegały od człowieka pierwotnego wyobrażenia o świecie choćby: nieoczekiwana prędkość lub zwinność mamuta, albo zupełnie inny, nieoczekiwany smak mamuciego mięsa czy kolor mamuciej sierści (np.: zielony). Jadnak wszystkie te właściwości (szczególnie smak mamuciego mięsa) trudno pokazać na rysunku, więc posłużyliśmy się znakiem, ale mamy nadzieję, że Drodzy Czytelnicy rozumieją o co chodzi... Zauważmy zatem, jak wiele i to skomplikowanych zdarzeń może ten znak symbolizować...

Tymczasem, mimochodem doszliśmy do konkluzji, która prawie w ogóle nie różni się od punktu wyjścia tego rozumowania. Filozofia zrodziła się ze zdziwienia ale właściwie to dziwi nas to jak wiele musiał już wiedzieć człowiek, żeby zdziwienie mogło się pojawić a w ślad za nim filozofia. I jakoś strasznie nas to bogactwo pierwotnych wyobrażeń zadziwia...

niedziela, 16 października 2011, pan-rac

Polecane wpisy

  • Portret mistrza

    English version&

  • Galileusz

    English version&

  • Korzenie Europy

    English version&

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Pontnik, *.slupsk.vectranet.pl
2011/10/17 15:32:26
A co z chęcią sprawdzenia przez człowieka pierwotnego, czy pewna roślina jest jadalna? Na tym poziomie rozwoju również mogło wystąpić zdziwienie.
-
2011/10/17 23:37:41
A może człowiek pierwotny (odniosę się tylko do rysunku) zdziwiony był w ogóle istnieniem znaku, zdziwił się również, że informuje (jeśli w ogóle był tego świadomy i umiał go odczytać, ale to już nie jest istotne) o czymś, co go dotyczy.
Bardzo ciekawa kwestia...
-
2011/10/17 23:57:49
Oczywiście, że zdziwienie mogło wystąpić, ale mogło być to też zdziwienie bezproduktywne, bo krótkotrwałe - w przypadku na przykład roślin trujących...A im bliżej się kwestii przyjrzeć tym bardziej ona zawiła, bo skąd niby człowiek wie, że coś jest znakiem a coś nim nie jest. I właściwie dlaczego człowiek się dziwi, czy nie mógłby funkcjonować bez zdziwienia?
-
2011/10/18 10:59:01
A mnie zdziwiła arogancja autorów. Mam na mysli to protekcjonalne podejście do człowieka pierwotnego, ze niby coś tam kumał, chociaż może nie. Niedawno spędziłem kilka dni w świecie naznaczonym aborygeńską kulturą sprzed tysięcy lat. Odniosłem wrazenie, ze ci ludzie dużo lepiej rozumieli otaczajacy ich świat niż my. I potrafili z tym światem o wiele lepiej współżyć.
Pytanie z innej beczki: czy zwierzęta się dziwią? Mnie się wydaje, ze tak.
-
2011/10/20 18:00:51
My w żadnym wypadku nie chcemy deprecjonować sposobu rozuminia świata ludów mniej rozwiniętych niż naż. Osobiście skłaniałbym się do stwierdzenia, że to jednak my lepiej rozumiemy otaczający nas świat z jednej strony ze względu na wiedzę naukową a z drugiej pprzez rozwój szeroko rozumianych instytucji, ale zgadzam się, że jest tu pole do dyskusji. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że nasz prehistoryczny bohater, jest od nas starszy o wiele dziesiątków czy może i setek tysięcy lat i jednak nieco bardziej jednoznacznie niż Aborygeni, mniej rozumie, chcoć to nie jego wina.
Co dozwierząt, pewnie trochę się dziwią, ale nie udokumentowano jeszcze przypadków zwierzęcych filozofów, więc sądzę, że jednak nie tak bardzo, jak ludzie.
-
Gość: ciemna, *.limes.com.pl
2013/01/27 20:19:48
"My w żadnym wypadku nie chcemy deprecjonować sposobu rozuminia świata ludów mniej rozwiniętych niż naż. Osobiście skłaniałbym się do stwierdzenia, że to jednak my lepiej rozumiemy otaczający nas świat(...)"

Typowe, cywilizacja zachodu. "My lepiej", "my wiemy", a oni to "mniej, słabiej, gorzej... głupiej?". Radzę zagłębić się nieco w myśl antropologii kultury, bo to co Pan napisał to (w dzisiejszych czasach) powód do wstydu. Acha, słownik ortograficzny też polecam.