Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Poza kadrem

English version

Ramka 1 Rozmawiają dwa głosy na tle gór Głos 1:  DENERWUJE MNIE W KOMIKSACH TO, ŻE NIGDY NIE WIDAĆ TEGO, CO JEST POZA KADREM. Głos 2: ALE PRZECIEŻ TO, CO POZA KADREM, JEST NIEWAŻNE DLA OPOWIADANEJ HISTORII, WIĘC Z DEFINICJI NIE MOŻE BYĆ NA KADRZE...  Ramka 2 Głos1: ALE GDYBY PRZESUNĄĆ KADR, TO WÓWCZAS TO CO POCZĄTKOWO BYŁO NIEWAŻNE STAŁOBY SIĘ WAŻNE? Głos2: NO NIBY TAK..  Ramka 3 Głos1: SWOJĄ DROGĄ CAŁE SZCZĘŚCIE, ŻE NIE JESTEŚMY W KADRZE, BO ŁADNIE BYŚMY WYGLĄDALI! Głos2: NO RACZEJ...

Wystąpili: Dzisiejsi bohaterowie woleli pozostać anonimowi...


*)Problem idealizmu subiektywnego wydaje się jednym z bardziej abstrakcyjnych i często znajduje mało zrozumienia. Bo doprawdy, czyż ma to jakieś większe znaczenie, co ontologicznie dzieję się z herbatą, kiedy jej nie postrzegam, skoro wystarczy mi, że kiedy po nią sięgnę będzie tam, gdzie ją zostawiłem? A jeśli chcielibyśmy zastosować tę problematykę do spraw nieco mniej przyziemnych, czy np. fizycy badający cząstki elementarne, potrzebują dokładnego wyjaśnienia statusu ontologicznego elektronu, czy nie radzą sobie bez tego wystarczająco dobrze?

Dzisiejszy pasek zbliża tę problematykę nieco bardziej do życia codziennego. I to wcale nie dlatego, jak mogliby przypuszczać niektórzy, że każdy z nas, nie wiedząc o tym, mógłby być w rzeczywistości bohaterem komiksu.

Cały czas robimy różne rzeczy bez udziału kogokolwiek innego. Czasem są to złe postępki, które chcemy zachować w sekrecie, czasem trochę wstydliwe, które nieco by nas ośmieszyły, wreszcie rzeczy tak nudne i pospolite, że po prostu nie warto o nich wspominać. Przez brak świadków wymazujemy je ze swojego starannie budowanego publicznego wizerunku i sprawiamy, że inni widzą nas jako dobrych, poważnych, fascynujących, być może nieco bardziej, niż gdyby wiedzieli o nas wszystko. A przecież, to jak postrzegają nas inni, wpływa na to jak sami siebie postrzegamy i tak w konsekwencji wymazujemy niejako z rzeczywistości część naszych czynów.

Czy jest w tym coś nagannego? W końcu każdy ma prawo do odrobiny prywatności. Takie samo prawo mają też nasi bohaterowie i dlatego pozwolimy im dzisiaj pozostać anonimowymi.

niedziela, 12 lutego 2012, pan-rac

Polecane wpisy

  • Czy maszyny mają uczucia?

    WYSTĄPILI: MASZYNA TURINGA Dzisiejsze zachowanie maszyny Turinga jest najlepszym dowodem na to, że maszyny mogą mieć uczucia. Maszyna wyraża swoje emocje w spos

  • Dzień dziecka

    English version *) Mamy takie powiedzenie „mnie to już nic nie zdziwi”. Mówimy tak, żeby podkreślić swój brak naiwności, wiedzę, dojrzałość a czasem

  • Egazamin

    English version *) Dzisiaj mamy coś na pocieszenie dla wszystkich egzaminowanych, ale również dla wszystkich egzaminujących. Oto proszę dwóch największych filoz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/16 18:15:35
Może coś w nim jest , tj. w idealizmie subiektywnym ? Może czas się pochylić nad tą teoretyczną refleksją i zamiast apriorycznie odrzucać jeji breathing space ?
Status cząstek elementarnych wysoce niesprecyzowany wszak.