Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Maszyna Turinga

English version

I Ramka Sokrates, Rene, obok przechodzi Alan Turing jest trochę zamyślony, jakby nieobecny. Sokrates: O! A TO WŁAŚNIE ALAN TURING, O KTÓRYM TYLE CI MÓWIŁEM... Turing: CZEŚĆ CHŁOPAKI!  II Ramka Sokrates, Rene obok przechodzi (z przeciwnej strony) Maszyna Turinga - jest trochę zamyślona, jakby nieobecna. Sokrates: O! I WŁAŚNIE WRACA. ALAN CHODŹ OPOWIESZ NAM JAK TAM IDĄ TWOJE PRACE... Maszyna Turinga: CZEŚĆ CHŁOPAKI!  III Ramka Rene: JAKIŚ DZIWNY TEN NOWY. Sokrates: CÓŻ, FAKTYCZNIE ALAN OSTATNIO ZACHOWUJE SIĘ PODEJRZANIE...

Wystąpili: Sokrates, Rene (Kartezjusz) Descartes, Alan Turing, Maszyna Turinga


*)Alan Turing wymyślił kiedyś taki test, który miałby pomóc rozstrzygnąć spór o to czy maszyny mogą myśleć (i to właśnie przy okazji tworzenia teoretycznych podstaw funkcjonowania dzisiejszych komputerów). Otóż sprawdzian polega na tym, że testujący siedzi w pomieszczeniu, z którego nie widzi swojego rozmówcy. Obydwoje mają prowadzić ze sobą rozmowę przez pięć minut. Zadaniem testującego jest odgadnięcie czy prowadził rozmowę z człowiekiem czy z maszyną. Turing twierdził, że jeśli rozmówca pomyli się i uzna maszynę za człowieka, to będzie to dowód na to, że ta maszyna myśli. Ten wielki matematyk twierdził, że w końcu powstaną takie maszyny, które będą w stanie bez trudu wprowadzić swoich rozmówców w błąd.

Do testu Turinga można mieć oczywiście wiele zastrzeżeń. Można chociażby zastanawiać się czy umiejętność prowadzenia inteligentnej rozmowy świadczy o myśleniu. Z drugiej strony jak sprawdzić myślenie jeśli nie w trakcie rozmowy. Wątpliwości mogą się pojawić jeśli zastanowimy się nad szczegółowymi zasadami przeprowadzenia takiego testu. Jakimi kryteriami miałby się kierować testujący w ocenie inteligencji? Czy pięć minut to wystarczająco długo? A co jeśliby testujący mylił się w odwrotną stronę i uznawał ludzi za maszyny. Czy taka pomyłka nie dyskwalifikuje testu? I w końcu czy inteligencja testującego ma znaczenie dla przeprowadzanego testu?

Kłopotów z tym testem cała masa, ale co trzeba Alanowi oddać, to że u samego zarania rozwoju technik komputerowych postawił problem, który w pełni zaczynamy doceniać dzisiaj, kiedy powoli zaczynają nas otaczać maszyny i programy, które coraz bardziej przypominać nam mają innych ludzi. Być może kiedyś zapytają nas o swoje prawa. Co wtedy im powiemy?

 

niedziela, 15 kwietnia 2012, pan-rac

Polecane wpisy

  • Koszmar przedświąteczny

    WYSTĄPILI: GEORGE BERKELEY, DAVID HUME Co spędza nam sen z powiek o tej porze roku? Zaspy śnieżne? Zawieje? Zamiecie? Nic z tych rzeczy. Czym się martwimy? Wiad

  • Cogito ergo sum

  • O jedzeniu

    WYSTĄPILI: PLATON, BENEDYKT SPINOZA *) Uwaga! Odcinek zawiera lokowanie produktu. Produkt (i wiele innych) jest dostępny w zaprzyjaźnionym sklepie internetowym

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/04/15 19:56:36
Nie wziął pod uwagę, że rozmowa z drugim człowiekiem w podobnych warunkach będzie przypominać rozmowę z maszyną ;]
-
Gość: Faust, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/04/16 00:44:46
Moim skromnym zdaniem, jedyną metodą na poprawne odpowiedzenie na owe pytanie, byłoby zbadanie i udowodnienie naukowo, wszystkich "fizycznych" możliwości ludzkiego mózgu, a potem spróbowanie znalezienia czegoś, co ludzki mózg mógłby robić co fizycznie jest niemożliwe.

Jeśli fizyka i nauka ograniczałaby mózg w pełni i nie byłby on w stanie wyrwać się z jej objęcia, to byłby dowód na to, że istniałaby możliwość stworzenia maszyny która działałby dokładnie tak jak człowiek.
-
Gość: seler, *.aster.pl
2012/04/16 01:54:00
czy maszyny mogą myśleć... tak. w zasadzie to można powiedzieć że już myślą, tylko jeszcze nie czują jako tako. ale tu jest wielkie pole do wielkiej dyskusji, czyli od kiedy sygnał elektryczny nazywamy czuciem ;]
a sama "Maszyna Turinga" to taki abstrakcyjny deterministyczny automat nieskończony, mający raczej niewiele wspólnego z ludkami z klipu do 'money for nothing' ;)
-
2012/04/18 22:16:01
Tak to prawda, że to była abstrakcja. Ale z drugiej strony czy te ludki z klipu nie są tak samo abstrakcyjne? A może nawet bardziej. Z tym, że w pierwszym przypadku mamy abstrakcję intelektualną a w drugim abstrakcję estetyczną :-)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/03/10 23:43:56
seler: Zabawne są czasem wypowiedzi idiotów :)

btw. Maszyny też czują, dokładnie na takiej zasadzie jak myślą. Kogoś mogą lubić bardziej, kogoś mniej, najprostrze modele uczuć są np. w niektórych grach RPG.