Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Ostatnie słowa Sokratesa

English version

I Ramka Sokrates w otoczeniu zapłakanych uczniów Kritona i Platona (który tak naprawdę nie występuje w dialogu) leży na leżance ma twarz przykrytą chustą. Podpis:  JUŻ MU BYŁO PÓŁ CIAŁA ZASTYGŁO, KIEDY ODSŁONIŁ GŁOWĘ I POWIADA – A BYŁY TO JEGO OSTATNIE SŁOWA...  II Ramka Sokrates uniesiony na łożu z odkrytą twarzą przemawia do uczniów  Sokrates: KRITONIE, MYŚMY WINNI KOGUTA ASKLEPIOSOWI. ODDAJCIEŻ GO A NIE ZAPOMNIJCIE. Kriton: STANIE SIĘ TAK. ALE MOŻE COŚ INNEGO MASZ JESZCZE POWIEDZIEĆ?  III Ramka Uczniowie siedzą i patrzą z wyczekiwaniem... Podpis: NA TO PYTANIE NIC JUŻ NIE ODPOWIEDZIAŁ

Wystąpili: Sokrates, Kriton, Platon (który tak naprawdę nie zabiera głosu w dialogu.

Cytat (prawie): Platon, Fedon 118, w: Platon Dialogi, Warszawa,1993


*)Sokrates, jak przystało na prawdziwego filozofa, był osobą kompletnie niepraktyczną” – często możemy się spotkać z takim poglądem. Drugi towarzyszący mu stereotyp brzmi „Jego kłótliwa żona Ksantypa zatruwała bujającemu w obłokach filozofowi życie, sprawami przyziemnymi i mało ważnymi, do których Sokrates, jak to filozof nie miał zupełnie głowy”. O ile z tym drugim poglądem trudno prowadzić polemikę, bo wizerunek Ksantypy był misternie konstruowany przez wieki, przy pomocy pogłosek, pomówień i plotek, o tyle ten pierwszy pogląd możemy poddać rewizji sięgając chociażby do Dialogów Platona.

I kiedy już tak wniknąć w Dialogi, to można się przekonać, że jak na osobę kompletnie niepraktyczną, Sokrates, całkiem nieźle sobie radził ze sprawami praktycznymi. Obracał się w towarzystwie, zapraszano go na uczty, częstowano winem, jednym słowem potrafił się nieźle urządzić. Ten stereotyp bujającego w obłokach filozofa zaburza również obraz śmierci filozofa jaki znajdujemy w Fedonie – jednym z Platońskich dialogów. Otóż jak się dowiadujemy z dialogu w ostatnich minutach życia Sokrates wcale nie zajmuje się wygłaszaniem wzniosłych słów, nie sili się na jakieś wielkie ostatnie zdanie, czego moglibyśmy oczekiwać od osoby natchnionej „przeznaczonej do wyższych celów”...Filozof, ot po prostu przypomina sobie, że trzeba oddać koguta, który wcześniej został pożyczony...

niedziela, 02 września 2012, pan-rac

Polecane wpisy

  • Portret mistrza

    English version&

  • Galileusz

    English version&

  • Korzenie Europy

    English version&

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Jimmy, *.dynamic.chello.pl
2012/09/03 00:15:00
A czy przypadkiem te słowa nie oznaczały złożenia koguta w ofierze, co robiło się przy narodzeniu dziecka zazwyczaj? Co raz podkreślałoby pogardę Sokratesa dla śmierci a dwa - ostatecznie zadawałoby kłam tezie o "ateizmie" Sokratesa? Ale taki drobny szczegół w sumie :)
-
2012/09/03 10:56:41
Dzięki! Faktycznie! coś jak przez mgłę mi się przypomina, że nie chodziło o zwykłego rosołowego koguta... A jego historia była bardziej skomplikowana - trzeba będzie to sprawdzić.
Co nie zmienia faktu, że ten fragment z Fedona jest po prostu kapitalny. Uczniowie w napięciu czekają na jakieś ostatnie wielkie słowa,. Sokrates już przykryty chustą prawie umarły...I nagle z tym kogutem wyskakuje jak Filip z konopi.
-
2012/12/26 23:29:31
filip z konopii - filozofia filozofią, a w tym zwrocie chodzi o zająca, więc piszemy małą literą ;)

Czy sprawa koguta została wyjaśniona? Jakie to były rytuały?
-
Gość: Janek, *.warszawa.vectranet.pl
2013/03/03 17:20:16
filip z konopi - filozofia filozofią, ale "konopi" piszemy przez jedno i ;)
-
Gość: Czarna Owca, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/14 15:45:00
Chodziło o złożenie koguta w ofierze, jak to już ktoś napisał. ;)