Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Oświadczyny

English version

I Ramka Immanuel idzie brzegiem plaży Immanuel: JESTEŚ TAK PIĘKNA, A ZATEM ZOSTAŃ MOJĄ ŻONĄ...NIE...ZBYT PROSTACKIE.   II Ramka Immanuel duma w bibliotece Immanuel: A MOŻE... JAKO WOLNA OSOBA, CHCIAŁBYM CIĘ  PROSIĆ O RĘKĘ I ZASTRZEC NAM RÓWNE PRAWA...  III Ramka Immanuel już ma dość, opada z sił Immanuel: MAM! OBOWIĄZEK NIE MOŻE BYĆ PRZYJEMNOŚCIĄ, DLATEGO PROSZĘ CIĘ O RĘKĘ.

Wystąpili: Immanuel Kant


*)Immanuel nigdy się nie ożenił. I choć prywatne życie filozofów nie jest i nigdy nie było głównym przedmiotem naszego zainteresowania, to jednak kwestia ożenku Immanuela (a raczej jego braku) jest dla nas frapująca. Możliwych odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego Immanuel się nie ożenił (czy mówiąc ogólniej nie związał z nikim na stałe, bo przecież nie będziemy tu forsować jedynej „słusznej” opcji), jest bez liku. My rozpatrujemy dzisiaj dwie mniej czy bardziej prawdopodobne możliwości, w oparciu o dorobek filozoficzny Immanuela.

Pierwszym powodem życia w pojedynkę, była być może jakaś wrodzona filozofowi niechęć do mówienia po prostu tego, co się ma na myśli. Wystarczy otworzyć chociażby „Krytykę czystego rozumu”, aby przekonać się, że Immanuel nie potrafił mówić ot tak prosto z mostu. Każda myśl, każde zdanie wplecione jest w nieskończony szereg powiązanych ze sobą myśli. Co prawda, co chwalebne w filozofii, każde twierdzenie jest doskonale uargumentowane i wywiedzione z przesłanek....tylko, że czytelnik w połowie zdania przestaje śledzić te związki. Czy przy takim sposobie komunikacji byłoby możliwe ustalenie, kto ma się zająć przygotowaniem herbaty? Raczej nie. A jeśli nie sposób dogadać się w tej kwestii to co dopiero mówić o codziennej wspólnej egzystencji.

A drugi powód? Immanuel, był, jeśli można tak powiedzieć dość formalnie nastawiony do świata. Dla przykładu, lubił porządkować wszystko co się tylko dało, dzielić na kategorie, przypisywać im określone właściwości a potem dodatkowo ustalać zależności między tymi kategoriami. A jak wiadomo nie każde zjawisko, nie wyłączając miłości, poddaje się takiej kategoryzacji.

Ostatecznie zapał porządkowania doprowadził Immanuela, w jego rozważaniach etycznych, do wniosku, że dobre może być tylko to, co czynione z obowiązku (choć stosunek komponenty obowiązku do ewentualnego komponentu przyjemności bywa dyskutowany). Można przypuścić, że to ten właśnie powód stanowił przeszkodę największą dla rozkwitu romantycznej duszy Immanuela.

niedziela, 02 czerwca 2013, pan-rac

Polecane wpisy

  • Portret mistrza

    English version&

  • Galileusz

    English version&

  • Ostatnie słowa Sokratesa

    English version&

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.play-internet.pl
2013/06/03 23:38:02
kant nigdy nie byl nad morzem :)
-
Gość: dąb, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/06/04 01:07:11
Można by powiedzieć, że Kant nigdy nie był nie nad morzem ; )
-
2013/06/07 13:49:45
A może Kant zwyczajnie bał się NOWYCH OKOLICZNOŚCI, jakże często będących nieodłączną częścią składową obywatelskiego paktu obojga jednostek, małżeństwem zwanego... Czasami jest to nadzwyczaj prozaiczne, że aż nie pasujące do wielkiego filozofa...
-
Gość: Rosa, *.wohnheime.ruhr-uni-bochum.de
2014/06/18 22:28:31
Moj docent twierdzil, jakoby Kant mial sie wypowiedziec o absurdalnosci malzenstwa w mniej wiecej takich slowach: Gdy mezczyzny jest na tyle mlody, ze chce sie ozenic, nie ma pieniedzy, gdy pieniadze zarobil, jest na tyle stary, ze nie ma ochoty. Mlody Kant mial powazne finansowe problemy. W osiemnastym wieku bylo wielu nieozenionych mezczyzn, wiele nieozenionych kobiet i mnostwo narzeczenstw trwajacych latami ze wzgledu na brak odpowiedniej pozycji mezczyzny.

Poza tym Kant byl w mlodym wieku jak najbardziej zainteresowany kobietami, chlaniem i bilardem. Nudny i schematyczny stal sie na stare lata.
-
2014/06/22 00:21:06
@Rosa - Ja się nie mogę z tym zgodzić.

Kant nigdy nie był ani nudny ani schematyczny :-) Krytyki jednak wykraczają daleko poza schematyczność myślenia szczególnie poza schematyczność ówczesnej filozofii (nazwijmy ją w uproszczeniu scholastyczną).