Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Poznaj samego siebie

English version

I Ramka Na pierwszym kadrze sala konferencyjna Napis: I KONFERENCJA PSYCHOLOGICZNA  II Ramka Do Sokratesa podchodzi Freud z cygarem w ustach Freud: NAZYWAM SIĘ ZYGMUNT I JESTEM NAJWIĘKSZYM PSYCHOLOGIEM WSZECH CZASÓW... POZNAJMY SIĘ. III Ramka Sokrates:  A MOŻE NAJPIERW POZNAJ SAMEGO SIEBIE? (w wersji dla psychologów: I JAKIE TO MA DLA CIEBIE ZNACZENIE?)

Wystąpili: Zygmunt Freud, Sokrates


*)Dzisiaj u nas całkiem nowy gość - Zygmunt Freud. Czy trzeba tą postać i jej dorobek w ogóle przedstawiać? Teoria psychoanalityczna na tyle mocno zakorzeniła się w naszej kulturze, że chyba każdy wie, o co w niej naprawdę chodzi. Wiadomo, że jest id, ego i superego, że są różne tajemnicze siły i popędy: libido, eros i tanatos, że każdy z nas ma kompleks Edypa lub Elektry, że jak ktoś mówi, że wcale nie chodziło mu o coś, to przecież wiadomo, że tak naprawdę chodziło, tylko on to wyparł ze swojej świadomości. A wyparł z tej przyczyny, że ludzie naprawdę niewiele wiedzą o sobie, bo kieruje nimi tajemnicza nieświadomość. Przejawy tej nieświadomości można znaleźć w przejęzyczeniach, snach i w trakcie sesji wolnych skojarzeń. Tylko wytrawny psychoanalityk jest w stanie odkryć sens i ukrytą prawdę tych skojarzeń.

Ktoś pewnie mógłby zarzucić powyższemu opisowi zbytnie uproszczenie, przekłamania i nieprawdy. Ale niezależnie od tego czy opis powyższy oddaje w pełni sens i sedno psychoanalizy pozostaje jedno pytanie: czy w psychoanalizie znaleźć można jakikolwiek sens? I nie chodzi tutaj o to czy psychoanaliza jest ciekawa, bo pewnie jest, czy jest źródłem inspiracji - o to, to na pewno... ale chodzi o to czy psychoanaliza ma nam naprawdę do powiedzenia coś sensownego o człowieku? Inaczej rzecz ujmując, czy zgadzamy się na to, co psychoanaliza o człowieku mówi? Czy zgadzamy się na to, że większość naszych działań nie wynika z naszej własnej woli tylko z gry sił i kompleksów? Czy zgadzamy się na to, że sami siebie nie jesteśmy w stanie poznać, tylko potrzebujemy kogoś, najlepiej psychoterapeuty, który odkryje przed nami tajemnicę?

Jeśli komuś psychoanalityczne spojrzenie na człowieka nie odpowiada, ma alternatywę. Alternatywę, której rzecznikiem jest Sokrates. Ten filozof wychodził z założenia, że jeśli człowiek nawet czegoś nie wie o świecie lub o sobie, to można tę wiedzę z niego wydobyć zadając odpowiednie pytania. O czym być może nie wszyscy fani Sokratesa wiedzą, filozofa można uznać za pra-pra-ojca psychoterapii poznawczej. W tym nurcie jednym z zadań terapeuty jest stawianie właściwych pytań, zabieg ten nazywa się nawet dialogiem sokratejskim. W tym podejściu przyjmuje się, że człowiek ma dostęp do swoich myśli, motywów, wspomnień, a jeśli zdarzy się, że któreś z nich wydają się zatarte (czy to na skutek dużego wzburzenia emocjonalnego, czy to z powodu upływu czasu) to osoba ma duże szanse, żeby do nich dotrzeć.

I tak to dzisiaj odbiegliśmy nieco poza dziedzinę filozofii, ale tylko po to, żeby filozofię na powrót odnaleźć.

poniedziałek, 28 października 2013, pan-rac

Polecane wpisy

  • Ad personam

    Wystąpili: Fryderyk Nietzsche, Georg Wilhelm Friedrich Hegel *) Filozoficznym ideałem jest dyskusja czysto intelektualna, w której wszelkie argumenty są logiczn

  • Dyskurs

    *)Wiemy, że Sokratesowi nie zawsze dobrze układały się stosunki z jego współobywatelami. Powyższa historyjka jest swoistą parafrazą zdarzenia, które miało się m

  • Róbta co chceta (powtórka)

      Dzisiaj tylko powtórka, ale temat akurat na czasie a wręcz chyba nawet bardziej niż, kiedy pierwszy raz odcinek się ukazał. Ciekawych, lub chcących sobie

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/10/28 01:48:39
Ach ten Sokrates! Miał szczęście, że niczego nie napisał, bo rzeczywiście wszystko mu można legutko przypisać - nawet stosowanie terapii psychoanalitycznej - i nie obrazi się, jak na tych, co go to na śmierć skazywali, choć był najlepszym z ludzi.
-
2013/10/28 01:54:35
Pitagoras był jednak lepszy od niego - pamiętał wszystkie swoje przeszłe żywoty, zupełnie tak, jak Nezumi13...A Plotyn nawet raz, czy dwa razy (chociaż niektórzy mówią, że pół raza) zrozumiał samego siebie, ale czy poznał? Ciekawe ile razy zrozumiał siebie Heidegger, albo Hegel. Chyba nie musieli, bo od razu przechodzili do napisania następnej książki lub wygłoszenia kolejnego wykładu...
-
2013/10/28 12:37:14
Sokrates miał szczęście, że jego wierny uczeń spisał kilka ciekawych rozmów w jakich Sokrates wziął udział. Na tej podstawie przypisujemy mu pewne rzeczy w tym między innymi stosowanie dialogu nomen omen sokratejskiego. A z kolei nie przypisujemy innych rzeczy, bo w dialogach ani innych źródłach nie ma o nich ani słowa.I dlatego właśnie nie przypisujemy Sokratesowi stosowania terapii psychoanalitycznej, bo nie ma o tym w źródłach ani słowa. Natomiast stwierdzamy, że psychoterapeuci poznawczy zainspirowali się sposobem prowadzenia rozmowy przez Sokratesa i korzystają z jego metody w swojej pracy.
-
2013/10/28 13:09:11
Tak, oczywiście - sokratejskie metody, czy sposoby prowadzenia dialogu są dość powszechnie stosowane i to nie tylko przez psychoterapeutów i nawet nadaje im się dość uczone nazwy. Ale celem, jaki sobie stawiał sobie Sokrates nie było jednak penetrowanie nieświadomości i na podstawie tekstów platońskich raczej nie moglibyśmy tak rozumieć hasła: "Poznaj samego siebie!"...Trudno kwestionować autorytet Platona, chociaż nie wiem skąd możemy mieć pewność, że tzw. dialogi sokratyczne przekazują prawdę o Sokratesie i jego sposobie filozofowania. To znaczy, czy nie jest to jednak prawda platońska. Skoro bowiem Platon w późniejszym okresie swego życia wkładał w usta Sokratesa to, co chciał (no, może jednak nie wszystko, co chciał, ale swój język na pewno, nie mówiąc już o ideach), to może miał do tego niejaką skłonność już wcześniej? Uważa się jednak, że bez Platona Sokrates byłby jakoś niekompletny i nie byłby sobą...No, nie wiem!...Ale nie chcę też przypisywać autorowi tego sympatycznego blogu poglądów, jakich nie wypowiadał. Chodziło mi bardziej o to, żeby dać mu sposobność do jakiejś interesującej odpowiedzi, bo zawsze przyjemnie coś takiego usłyszeć...
-
2013/11/02 14:01:34
Oj ten Sokrates... przykrywa czapką wszystkich innych mądrali... tfu filozofów:).
Bardzo fajny blog, filozofią się interesuje raczej mocno średnio czyli tak jak każdy Polak, od piwa do piwa i od rozmowy do rozmowy. Mimo tego, bardzo lubię czytać Twojego bloga, bo pozwala mi się jeszcze bardziej mądralować na tematy o których nie mam zielonego pojęcia.
Pozdrawiam.
T.A - odpadyblog.pl
-
2013/11/02 16:06:18
Mnie się też podobają "ilustracje" - są naprawdę super!
-
2013/11/04 20:22:02
@Nazumi - Toteż psychoterapeuci poznawczo-behawioralni nie próbują penetrować nieświadomości, bo w tym podejściu nie zakłada się istnienia czegoś, co można by nazwać nieświadomością. Istnienie nieświadomości postulują psychoanalitycy. Psychoanaliza i psychoterapia poznawczo-behawioralna to dwie różne wizje człowieka, dwie różne bajki, właśnie tak jak Freud i Sokrates. Ten pierwszy postulujący istnienie nieświadomego, które ma przemożny wpływ na człowieka, niemal kieruje jego losem, i ten drugi mówiący, że owszem pewnych spraw nie jesteśmy świadomi, ale przy użyciu umysłu możemy je rozwikłać i zrozumieć. A zrozumiawszy należycie pokierować swoim losem.
@odpadyblog i nazumi - dziękujemy za komplementy. Cieszymy się, że zupełnie przy okazji jesteśmy inspiracją dla dysput przy piwie i orzeszkach.
-
2014/07/27 13:22:51
A ja aż zostałem natchniony i wymyśliłem żart. Sokrates spotyka Kanta w Ikei i pyta.
- Jak dobrać meble?
- Pytasz o istotę mebla, doboru czy jaka...

<kurtyna>