Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Galileusz

English version

I Ramka Do Kartezjusza podbiega Spinoza Spinoza : KARTEZJUSZU CZY SŁYSZAŁEŚ, ŻE NA RYNKU  ROZDAJĄ DZIEŁA GALILEUSZA?  II Ramka Kartezjusz: NIE ROZDAJĄ, TYLKO PALĄ, I NIE DZIEŁA GALILEUSZA, TYLKO GALILEUSZA...  III Ramka Z boku wychyla się Augustyn z szelmowskim uśmieszkiem Augustyn: I NIE GALILEUSZA, TYLKO GIORDANO BRUNO...

Wystąpili: Rene (Kartezjusz) Descartes, Benedict Spinoza, Augustyn z Hippony


*)Podobno Galileusz spłonął na stosie. Niewykluczone, że zanim płomień na dobre się rozbuchał uczony wyrzekł słowa „a jednak się kręci”. Kręcić się miała według Galileusza ziemia wokół słońca , a nie odwrotnie. I właśnie za rozpowszechnianie tej nauki Galileusz spłonął na stosie. Podobno. Z tym, że fakt taki nie miał miejsca. I niesłusznie przypisuje się Świętej Inkwizycji zabicie Galileusza. Święta Inkwizycja była w tym względzie bogu ducha winna. Dostojnicy jedynie poprosili uczonego, dość stanowczo, aby odwołała głoszone przez siebie tezy heliocentryczne co ten uczynił. Odwołać, odwołał ale mruknął sobie pod nosem „a jednak się kręci”. Podobno.

Mniej szczęścia miał jak się okazuje Giordano Bruno. Temu nie udało się wykaraskać. Czy to ze względu na to, że Giordano ośmielał się wprost krytykować Kościół i jego doktrynę, czy to z tej przyczyny, że nie wykazał należytej skruchy, czy to wreszcie dlatego, że nawiązał znajomości z nie tymi co trzeba. Dość powiedzieć, że Giordano spłonął definitywnie, w roku 1600.

Niezależnie od tego jednak, kto, kiedy i ilu spłonęło za głoszone poglądy, nie ulega wątpliwości, że chyba raczej wolelibyśmy (autorzy i zapewne nasi Drodzy Czytelnicy), żeby wszelka walka z odmiennymi poglądami, była walką tylko i wyłącznie na argumenty. Czego wszystkim z całego serca życzymy.

poniedziałek, 04 listopada 2013, pan-rac

Polecane wpisy

  • Korzenie Europy

    English version&

  • Oświadczyny

    English version&

  • Ostatnie słowa Sokratesa

    English version&

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Platon2000, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/11/04 19:07:47
Giordano Bruno 1600 a.d. Nie zapomnimy!
-
2013/11/14 13:05:42
Też mi się obiło o oczy, że Galileusz nie spłonął na stosie, mimo, iż był podobno dwa razy sądzony. Można by rzec, że miał szczęście.
Powinniśmy się cieszyć, że możemy jeszcze wygłaszać swoje zdanie i chodzi spokojnie po świecie. I oby to jeszcze trwało wiecznie.
-
2013/11/14 14:40:15
Galileusz nie chciał tak bardzo spłonąć, Giordano Bruno - bardziej. Co robić - klient nasz pan!
-
2013/11/17 20:33:09
W jakim sensie Giordano chciał spłonąć?
-
2013/11/17 23:15:49
Nie odwołał swoich bezbożnych poglądów, jak Galileusz :)
-
2013/11/18 20:28:22
To w takim razie bardzo przewrotny sens :-)
-
2013/11/18 23:58:43
Trochę tak. Ale na szczęście wszyscy znamy też inny. Bardzo mi szkoda Giordano Bruno, bo jego filozofia działa na wyobraźnię, a padł ofiarą bardzo brzydkich ludzkich instynktów, które doprowadziły go do śmierci tak okrutnej (:
-
Gość: Rafał, *.internetdsl.tpnet.pl
2014/05/09 09:56:13
Pieprzyć argumenty. Z głupotą się nie dyskutuje, głupotę się tępi :P