Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Cywilizacja życia

English version

214-Cywilizacja życia I Ramka Augustyn i Fryderyk Nietzsche w całkiem miłych okolicznościach przyrody... Augustyn: JAKO PRZEDSTAWICIEL CYWILIZACJI ŻYCIA, TWIERDZĘ... Nietzsche:  ŻYCIA?  II Ramka Nietzsche skręca się ze śmiechu Nietzsche : ŻYCIA?! A TO DOBRE...   III Ramka Nietzsche umiera ze śmiechu Nietzsche: CYWILIZACJI ŻYCIA! ...OJ, BO PĘKNĘ ZE ŚMIECHU  WYSTAPILI: AUGUSTYN Z HIPPONY, FRYDERYK NIETZSCHE


Jeśli śmiech Nietzschego, w odpowiedzi na wstęp do zapewne niezwykle wzniosłej wypowiedzi Augustyna, obudził w Was ,Drodzy Czytelnicy zdziwienie, to znaczy, że musimy się przed wami z dzisiejszego odcinka wytłumaczyć. A raczej nie z odcinka wytłumaczyć tylko z jego znaczenia. Co do tego, że chrześcijaństwo uważa siebie za „cywilizację życia”, nie ma chyba najmniejszej wątpliwości. Ale czy naprawdę jest cywilizacją życia? W tej kwestii Fryderyk wypowiedział się i to dość stanowczo.

Fryderyk w „Tako rzecze Zaratustra” mówi o kaznodziejach śmierci, nietrudno odgadnąć, że chodzi mu o wyznawców chrześcijaństwa. Na czym polega nauka kaznodziejów śmierci? Na zachęcaniu ludzi do rezygnacji z życia, bo „życie jest tylko cierpieniem”. W związku z tym, że tak zwane „życie doczesne” nie jest wiele warte, trzeba je przeczekać w ascezie, wyrzec się go rezygnując z przyjemności, a w nagrodę otrzyma się „życie wieczne”. To swoisty paradoks nauki chrześcijańskiej, żeby zyskać mglistą obietnicę „życia wiecznego”, trzeba z życia realnego zrezygnować. I ten paradoks krytykuje Nietzsche, bo takie nastawienie do życia jest jego zdaniem oznaką słabości.

Krytykę chrześcijaństwa odnajdziemy zresztą w wielu pismach filozofa, jednak chyba najbardziej skondensowana jej forma znajduje się w piśmie „O moralności sprzecznej z naturą” ze zbioru „Zmierzchu Bożyszcz...”. Zgodnie z poglądem filozofa chrześcijaństwo namawia człowieka do wyrzekania się z pragnień i namiętności, kościół najchętniej by je zniszczył. A niszczyć pragnienia i namiętności, to tyle co niszczyć życie. Moralność chrześcijańska „neguje najniższe i najwyższe pragnienia życiowe, Boga zaś czyni wrogiem życia”.

A skąd się bierze takie negatywne nastawienie do pragnień, do zmysłowości? Zdaniem filozofa wynika ono ze słabości woli: tylko osoby, które nie są w stanie zapanować nad swoimi pragnieniami i popędami muszą w tak radykalny sposób z nimi walczyć. Nietzsche nie twierdzi, wbrew temu co mogłoby się z pozoru wydawać, że odrzucając chrześcijaństwo ludzie staliby się niewolnikami swoich żądz i pragnień. Wprost przeciwnie, twierdzi, że człowiek jest w stanie „uduchowić” zmysłowość, wrogość i inne uczucia. Ludzie, którzy mają silną wolę są w stanie nad sobą zapanować i nie potrzebują do tego zewnętrznych nakazów, radykalnych cięć i ascezy.

Czy zatem będąc głęboko przekonanym co do swojej argumentacji Fryderyk mógł inaczej zareagować na przemowę Augustyna?

niedziela, 29 grudnia 2013, pan-rac

Polecane wpisy

  • Postanowienia

  • Gorszyciel

    *)Brzmi znajomo? No tak, już o tym problemie wspominaliśmy we wpisie Bąk. Zaproponowaliśmy Wam wówczas Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy zabawę w wyobraźn

  • Prawo do kłamstwa

    English version  *) Ostatnio często pojawia się u nas Immanuel. Jednak, jak powiadają nic nie dzieje się bez przyczyny. Prawdopodobnie przyczyną tą jest

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Tomek, *.nitka.net.pl
2013/12/29 22:21:46
Szkoda, że Nietzsche nie pokusił się o lekturę "Państwa Bożego". ;) Poglądy Nietzschego wynikają z niezrozumienia istoty chrześcijaństwa, które wcale nie wypierało się życia, a starało narzucić mu ograniczenia. W gruncie rzeczy, katolicy mówili to samo, co Nietzsche ( i choćby dlatego rzymski katolicyzm stał w opozycji do piętnującego cielesność purytanizmu oraz zwalczał kataryzm ), z tym, że robili to w sposób, że tak powiem, "mniej widowiskowy". I od czasów Nietzschego katolicyzm trwa niezmieniony. A gdy popatrzymy na to, co współczesność zrozumiała z Nietzschego...
-
Gość: Tomek, *.nitka.net.pl
2013/12/29 22:23:15
Przez "mówili to samo co Nietzche" rozumiem - postulowali zachowanie równowagi pomiędzy pierwiastkiem cielesnym, a duchowym w człowieku.
-
2013/12/30 20:16:10
@Tomaszu, mam dla Ciebie cytat. Wtrącenie w nawiasie kwadratowym pochodzi od tłumacza, podkreślenia ode mnie. Jest to pewne ćwiczenie:

"Zastanowić się [nad tym], kim ja sam jestem, i umniejszać siebie porównaniami:
Po pierwsze - czym ja jestem w porównaniu ze wszystkimi ludźmi.
Po drugie - czym są ludzie w porównaniu z wszystkimi aniołami i świętymi w raju.
Po trzecie - zastanowić się, czym jest wszystko stworzenie w porównaniu z Bogiem; a ja sam - czymże być mogę?
Po czwarte - zastanowić się nad całym moim zepsuciem i brzydotą cielesną.
Po piąte - spojrzeć na siebie jako na ranę jakąś i wrzód, z którego wypłynęło tyle grzechów i tyle złych czynów oraz taki wstrętny jad."

To oczywiście Ignacy Loyola, święty Kościoła Katolickiego, założyciel zakonu jezuitów. I jest tego dużo więcej i to nie tylko w jego książce i nie tylko w jego książkach, ale wielu innych chrześcijańskich świętych, mistyków i kapłanów. Loyolę miałem pod ręką, dlatego zacytowałem tylko to, uważam jednak, że jest reprezentatywne.

I jest całkowicie anty-nietzscheańskie. Nakaz samoponiżenia tam, gdzie Nietzsche poszukiwał sposobów na wywyższenie człowieka.

Drogi Tomaszu. Rodzi się w mojej głowie przypuszczenie, że z pism chrześcijańskich czytałeś wyłącznie "Państwo Boże" i to pewnie niezbyt uważnie, natomiast Nietzschego i "współczesnych" (o których wspominasz w kontekście Nietzschego) najpewniej wcale.
-
2014/01/07 15:42:48
Cywlizacja palenia na stosie i tortur.
-
Gość: macius, *.193-178.cust.bluewin.ch
2014/01/08 00:34:23
"...dlatego rzymski katolicyzm stał w opozycji do piętnującego cielesność purytanizmu oraz zwalczał kataryzm" Tomek smieszny jestes i prostacki w takich wnioskach chlopie. Katarzy nie chcieli sie bzykac i doskonali marzyli o odejsciu stad szybko i bezpotomnie - wobec czego kosciol ich... zwalczal? Palac na stosach i wyrzynajac po lasach? Wystarczylo tych pozbawionych "katolickiej radosci zycia" zostawic samym sobie - znikneliby przeciez bezdzietnie w generacje, dwie... Bzduuuury piszesz.
-
Gość: weter, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/01/08 17:57:04
Najwyżsi dostojnicy katolicyzmu nie rezygnowali z życia, np. mieli kochanki, luksusy wszelakie. Obecnie hodują daniele, ulegają tez innym namiętnościom, np. na Dominikanie.
Filozof tego rozdwojenia nie zauważył ???
-
Gość: Konkret, *.warszawa.vectranet.pl
2014/01/08 21:25:18
"Cywilizacja życia" ma na swoim koncie więcej ofiar, niż Hitler i Stalin razem wzięci.
-
Gość: qazxc, *.centertel.pl
2014/01/09 16:50:23
Historia katolicyzmu to 1000-letni okres zbrodni pod znakiem krzyża, począwszy od przymusowego nawracania niewiernych(każdy miał swoich Prusów), poprzez "świętą inkwizycję", częściową eksterminację 3 kontynentów oraz wojny religijne w Europie.
Hjerarchia katolicka najokrutniej zwalczała tych którzy chcieli przywrócić chrześcijaństwu chrystusowe oblicze, czyli albigensom, katarom czy też protestantom. Z protestantami się nie udało, ponieważ znacznie silniej przestrzegali zasad wiary, mieli rozwinęty etos pracy dzieki czemu stali się bardzo silni ekonomicznie. Geografia katolicyzmu we współczesnym świecie to geografia biedy, łącznie a naszą Polską. Demonstracyjny pseudokatlicym prezentowany przez niektórych naszych polityków to obrzydliwa manifestacja zakłamania, hipokryzji oraz stosowania mentalności Kalego.
-
Gość: Michał, *.ups.com
2014/01/10 11:20:43
Polecam zapoznać się głębiej z tematem krucjat. Jak były organizowane ile z nich sie nie powiodło ; ) i dlaczego; kogo straszono ekskomuniką; kto za nie płacił; jak handlowano tytułami i ziemiami itd.

Ciekawy jest także spór papiestwa z Fryderykiem II.

Inkwizycja czyli sankcjonowane kablowanie pod sztandarem walki z niewiernymi oraz nawracanie brutalnymi torturami.

Jak to papiestwo zgniotło nowy kształtujący się ustrój w Anglii (Szymon z Montfort młodszy, baronowie i prowizje oksfordzkie), który okazał się rewolucyjny i nader sprawiedliwy porównując nepotyzm i kolesiostwo lansowane przez Henryka III.
-
2014/01/10 11:46:07
Strasznie nie aktualne w stosunku do dnia dzisiejszego ale jako temat historyczny całkiem trafione.
-
Gość: XY, *.um.warszawa.pl
2014/01/10 12:23:35
Historia kościoła od zarania jest historią "cywilizacji życia"
jak powiedział pewien biskup zapytany jak odróżnić chrześcian od żydów i muzułmanów - zabhijajcie wszystkich Bóg rozpozna swoich...
ta polityka jest z wielka konsekwencja prowadzona do dziś ... tyle że znacznie dyskretniej

wiadomosci.onet.pl/religia/szpitale-w-rekach-biskupow/wl706
www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/jak-cywilizowano-indian
kobieta.onet.pl/dziecko/nastolatki/oddalam-dziecko-do-adopcji/exexr
-
Gość: KM, *.free.aero2.net.pl
2014/01/11 09:25:27
Autor tego tekstu porównał dwa zupełnie różne rozumienia słowa "cywilizacja życia".
1. Chrześcijaństwo uważa się za cywilizację życia, bo je chroni, jest dla niego święte, namawia do prokreacji i uważa za złe wszystko co życie skraca.
Takie podejście zostało porównane z ujęciem Nietzschego "chrześcijaństwo namawia człowieka do wyrzekania się z pragnień i namiętności, kościół najchętniej by je zniszczył. A niszczyć pragnienia i namiętności, to tyle co niszczyć życie. Moralność chrześcijańska neguje najniższe i najwyższe pragnienia życiowe, Boga zaś czyni wrogiem życia".

Jak widać porównania są na zupełnie innym poziomie i co innego porównują, więc nie da się logicznie o tym dyskutować.
-
2014/01/12 00:08:29
@KM - brak sensu i logiki, jest moim zdaniem tylko pozorny.
Owszem, można powiedzieć, że mamy tutaj do czynienia z dwiema definicjami "życia", czy też zwrotu "cywilizacja życia" i dlatego argumenty Nietzschego są nie trafione. Tylko, czy aby na pewno przedstawiciele chrześcijaństwa zgodziliby się, że znaczenie terminu "cywilizacja życia" jest aż tak wąskie i sprowadza się do chronienia życia/istnienia/egzystencji? Mniemam, że chcieliby wyrazić tym terminem coś więcej, jakąś wzniosłość, świętość, wartość (co zresztą sam zauważasz). Natomiast z chwilą gdy chrześcijaństwo zaczyna mówić "Powinieneś żyć tak a tak" krytyka Nietzschego staje się celna.
-
Gość: Zbyszek, *.dynamic.chello.pl
2014/01/12 17:57:52
A kto to był Nietzsche?