Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Kolory

English version

I Ramka Immanuel Kant i Ludwig Wittgenstein  idą do sklepu z farbami Ludwig: A MOŻE TEN POKÓJ POMALUJĘ NA ŻÓŁTO? Kant:  LUDWIGU, ZGODNIE Z NAJNOWSZYMI ODKRYCIAMI NAUKI , KOLORY TAK NAPRAWDĘ NIE ISTNIEJĄ. MUSIMY ZMIENIĆ SPOSÓB MÓWIENIA...  II Ramka W sklepie ... Kant: LUDWIGU, A MOŻE WEŹ FARBĘ, KTÓRA W BIAŁYM  OŚWIETLENIU ODBIJA ŚWIATŁO O BARWIE ZIELONEJ  Kant: FARBA, KTÓRA  W BIAŁYM OŚWIETLENIU, ODBIJA ŚWIATŁO O BARWIE NIEBIESKIEJ, BĘDZIE IDEALNA DO SALONU..  III Ramka Kant: ...A MOŻE FARBĘ, KTÓRA W BIAŁYM OŚWIETLENIU.... Wittgenstein: IMMANUELU LITOŚCI! A MOŻE NA TO ZJAWISKO ODBIJANIA BĘDZIEMY MÓWIĆ PO PROSTU KOLOR...

Wystąpili: Immanuel Kant, Ludwig Wittgenstein (młody)


*)Ostatnio na portalu gazeta.pl pojawił się mini wykład o jakże intrygującym tytule: Nie wierz oczom - mózg cię oszukuje, a kolory nie istnieją. Centrum Nauki Kopernik i Gazeta.pl pokazują, jak jest naprawdę. Tytuł nieco długi, ale wart przytoczenia w całości. Kiedy dowiedzieliśmy się, że i oczy i mózg nas oszukują, a kolory nie istnieją, poczuliśmy się naprawdę nieswojo. Na szczęście są pośród nas tacy, jak donosi się w tytule, tu odetchnęliśmy z ulgą, którzy wiedzą jak jest naprawdę. Ucieszyło nas to niezmiernie, po czym szybciutko zapoznaliśmy się z treścią mini wykładu.

 

Wykład zaczyna się powalającą informacją, że pomidor, który jest czerwony (co zostało zarejestrowane na taśmie), tak naprawdę jest szary. Byłaby to rewelacja miesiąca, niestety w dalszej części wykładu okazuje się, że chodzi po prostu o to, że wygląd przedmiotów, nie wykluczając szarego pomidora, zmienia się wraz ze zmianą oświetlenia. I czasem (zwykle) pomidor jest czerwony, a czasem (niezwykle rzadko) może wydawać się szary. Z jakiego powodu pomidor tak niechętnie pokazuje swoje prawdziwe, szare, oblicze nie zostało wyjaśnione. Troszkę nas taki rozwój wypadków rozczarował, bo już oczami wyobraźni widzieliśmy rewolucję naukową i tony szarych pomidorów zalewające lady sklepowe. A tymczasem skończyło się oświetleniowym relatywizmem.

 

Zbitka „kolory tak naprawdę nie istnieją” to prosty chwyt marketingowy i karkołomny fikołek językowy. Dlaczego karkołomny? Mógłby się w tej sprawie wypowiedzieć stary Wittgenstein, mówiąc, że my (użytkownicy języka) tu sobie gramy w taką grę, że coś nazywamy kolorem. Używamy tego słowa w pewnych kontekstach. Moglibyśmy owszem mówić, tak jak próbuje robić to Kant, że lubimy przedmioty, które w białym oświetleniu odbijają, światło o barwie x. Albo nawet bardziej naukowo, mówić, że lubimy przedmioty odbijające falę świetlną o określonej długości i moglibyśmy nawet podać przedział liczbowy. Wątpliwe czy rozmówca by nas wówczas zrozumiał, dlatego, argumentowałby Wittgenstein, wolimy używać słowa kolor, bo jest to szybsze, bardziej zrozumiałe i na tym właśnie polega nasza gra. Każdy kto mówi „kolor tak naprawdę nie istnieje” nie umie grać w naszą grę językową.

 

Wnikliwy Czytelnik krzyknie jednak, ale zaraz zaraz w dzisiejszym komiksie występuje przecież młody Wittgenstein, którego poglądy były zupełnie inne. Ten nie interesował się grami językowymi, tylko faktami. A fakty miały być opisane przy użyciu adekwatnego i logicznego języka. I temu Wittgensteinowi stwierdzenie, że „kolory tak naprawdę nie istnieją” by się nie spodobało. Powiedziałby, że owszem każdy język nauki można zredukować i np.: wyrzucić z niego jakiś termin. Tylko czy taki zabieg ma sens w tej sytuacji? Czy to coś wnosi do naszej wiedzy o faktach, że przestajemy używać słowa „kolor”? Czy nie lepiej byłoby zostawić ten termin, tylko zadbać o należytą definicję, którą zaakceptowali by wszyscy naukowcy.

 

Wiemy, że media rządzą się swoimi prawami i musi być intrygująco, dlatego czepiamy się mini wykładu tylko troszeczkę, bo poza wszystkim co powyżej napisaliśmy bardzo nam się podobał. Wiemy w końcu też dlaczego ściany w naszym mieszkaniu wyglądają inaczej niż sobie je wyobrażaliśmy wybierając farby w sklepie.

niedziela, 08 grudnia 2013, pan-rac

Polecane wpisy

  • Czy maszyny mają uczucia?

    WYSTĄPILI: MASZYNA TURINGA Dzisiejsze zachowanie maszyny Turinga jest najlepszym dowodem na to, że maszyny mogą mieć uczucia. Maszyna wyraża swoje emocje w spos

  • Dzień dziecka

    English version *) Mamy takie powiedzenie „mnie to już nic nie zdziwi”. Mówimy tak, żeby podkreślić swój brak naiwności, wiedzę, dojrzałość a czasem

  • Egazamin

    English version *) Dzisiaj mamy coś na pocieszenie dla wszystkich egzaminowanych, ale również dla wszystkich egzaminujących. Oto proszę dwóch największych filoz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/12/15 18:49:55
Hm, widziałam w sumie banner tej strony na komiksach, ale nigdy nie wchodziłam, bo wyobraziłam ja sobie trochę inaczej. Naprawdę jestem zaskoczona, bo pomysł jest świetny, fajne wykonanie i notki bardzo do rzeczy, mimo że filozoficzne. :3 Dobra metoda na podzielenie się swoją pasją z innymi, bo osobiście się filozofią mało interesuję i jeszcze nie rozpoznaję filozofów w komiksie, ale czyta mi się dobrze i zawsze trochę wiedzy wpadnie : D Czekam na więcej notek i więcej poczucia humoru! ^-^
-
2013/12/15 21:04:40
Dziękujemy za miłe słowa. Z tym poczuciem humoru to faktycznie bywa różnie, ale się staramy :-)
-
Gość: kmoczar, *.static.chello.pl
2014/01/07 23:19:17
Z tymi kolorami i ich nieistnieniem to chyba jednak chodzi o coś innego niż nieumiejętność grania w grę jaką jest język. Kiedy doświadczamy świata za pomocą zmysłów i nie zadajemy sobie pytań, czym naprawdę jest to czego doświadczamy - możemy wpaść w pułapkę, zapomnieć, że to jak postrzegamy rzeczywistość to tylko interpretacja. Kolory które widzimy nie są prawdziwe, w tym sensie, że zgodnie z prawą powinniśmy byli obserwować zmienną częstotliwość drgania fali. Nasz mózg nas oszukuje, podstawiając w zamian ładny i czytelny efekt - właśnie kolory - sztuczny twór. Wydaje mi się, ze o tym jest mowa zwykle kiedy ktoś mówi "kolory nie istnieją".
-
Gość: ewka, 159.245.16.*
2014/01/08 14:40:27
Hm, nie czytalam "orginalu" o kolorach ale .... czy "zielony" pomidor tez jesz szary ???