Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Diogenes i gadżety

English version

I Ramka Diogenes stoi przed stertą gadżetów wywalonych przed jego beczką. Diogenes wyrzuca telefon Diogenes: MUSZĘ SIĘ W KOŃCU UWOLNIĆ OD TEGO BADZIEWIA!  II Ramka Telefon dzwoni „dryyyń, dryyyyyń” a Diogenes szpera w stercie gadżetów Diogenes: CIEKAWE KTO TO MOŻE BYĆ?  III Ramka Diogenes z telefonem przy uchu i z tabletem pod pachą wraca do beczki... Diogenes: NO PEWNIE, ŻE PRZYJDĘ NA TWÓJ WYKŁAD... TAK... ZARAZ SIĘ ZALOGUJĘ I POTWIERDZĘ... NO PA...


*)Podobno Diogenes prowadził bardzo, ale to bardzo ascetyczny tryb życia. Przy czym słowo ascetyczny nie ma tuta religijnego znaczenia, które może się od razu nasuwać. Chodzi o to, że Diogenes rezygnował z dóbr, z wygód i wiódł bardzo proste życie. Było to ponoć życie w beczce (ale uwaga, beczka ta była dość pokaźnych rozmiarów) nawet bez użycia miski do picia wody. Zresztą o fakcie rezygnacji przez Diogenesa z miski pisaliśmy jakiś czas temu.

A dlaczego Diogenes rezygnował z tych wszystkich dodatkowych rzeczy? Ano dlatego, że miał głębokie przekonanie, że są one zupełnie zbędne. Wszystkie te przedmioty są wytworami kultury, która uzależnia człowieka od siebie i czyni go słabym. Z tego względu Diogenes nawoływał do powrotu do natury, odrzucenia porządku społecznego, który jest zniewoleniem człowieka. I sam bardzo gorliwie realizował postulowane przez siebie zasady.

Oczywiście stanowisko Diogenesa może budzić wątpliwości. Już samo ustalenie granicy pomiędzy kulturą a naturą może być kłopotliwe. Można też mieć wątpliwość co do źródeł kultury. Skąd się wzięła kultura jeśli nie z natury? Jeśli natura była pierwsza, a kultura dopiero potem to wygląda na to, że powstanie kultury było zgodne z naturą. A może nie, może współistniały od samego początku? Może po prostu się przenikają? A może sam podział na to co naturalne i na to co kulturowe jest bezsensowny?

A co zrobiłby Diogenes dzisiaj? Czy byłby w stanie prowadzić równie ascetyczny tryb życia? A co zrobiłby, gdyby Zeus, zesłał go w inny rejon geograficzny. Czy powiedziałby sobie „Sorry, taki klimat” i mieszkał w beczce przy minus 20 stopniach? No właśnie w beczce? A skąd na ciemny Hades wzięła się ta diogenesowa beczka? Z natury czy z kultury?

Oczywiście można powiedzieć, że historyjka o beczce została zmyślona. Jadnak faktem jest, że Diogenes żył w mieście a nie poza miastem. Nie wyprowadził się przecież na pustkowie, do lasu, nie dołączył do dzikich plemion, tylko trzymał się Koryntu. Czy byłby w stanie funkcjonować, gdyby nie otaczający go ludzie? Gdyby nie kultura, która ceniła myślicieli i filozofów?

niedziela, 26 stycznia 2014, pan-rac

Polecane wpisy

  • Koszmar przedświąteczny

    WYSTĄPILI: GEORGE BERKELEY, DAVID HUME Co spędza nam sen z powiek o tej porze roku? Zaspy śnieżne? Zawieje? Zamiecie? Nic z tych rzeczy. Czym się martwimy? Wiad

  • Cogito ergo sum

  • O jedzeniu

    WYSTĄPILI: PLATON, BENEDYKT SPINOZA *) Uwaga! Odcinek zawiera lokowanie produktu. Produkt (i wiele innych) jest dostępny w zaprzyjaźnionym sklepie internetowym

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/01/27 07:07:09
Dzisiejsze rozważania wydaja mi się mocno chwiejne.
"Jeśli natura była pierwsza, a kultura dopiero potem to wygląda na to, że powstanie kultury było zgodne z naturą. "
Czyżby autorzy uważali, że każdy nurt działalności ludzkiej z założenia jest zgodny z wszystkim co wydarzyło się wcześniej?
"Co zrobiłby Diogenes gdyby żył w innym rejonie geograficznym? Czy mieszkałby w beczce przy minus 20 stopniach?" Chyba oczywistym jest, że mieszkałby zgodnie z wymaganiami klimatu - a więc na Grenlandii w igloo i odpowiednio ubrany. Wszak rezygnował tylko z rzeczy niepotrzebnych.
Dlaczego nie dołączył do dzikich plemion? To samo, on rezygnował z rzeczy niepotrzebnych, ale nie ze swojego środowiska. Można poszukać odpowiednika Diogenesa w innych kulturach i rejonach, ale próby fizycznego przenoszenia go w inne warunki do niczego nie prowadzą.
Jedynie pytanie - a co robiłby Diogenes dzisiaj? - ma według mnie sens. Czy mógłby prowadzić równie ascetyczny tryb życia? Oczywiście, że by mógł - z drobną korektą zależnie od położenia geograficznego - inaczej w Grecji, inaczej w Indiach, inaczej w USA, inaczej w Korei Północnej.
Ciekawe byłoby dla mnie rozważanie - co uważalibyśmy w naszej kulturze i poziomie cywilizacyjnym za ascezę godną Diogenesa? Z czego musiałby zrezygnować? Czy na liście rzeczy niepotrzebnych byłby internet?
-
Gość: Stanisław, *.warszawa.vectranet.pl
2014/01/27 09:04:21
Śmieszne, że w naszej kulturze przyjęło się słowo beczka jako "dom" Diogenesa, a właściwszym słowem byłyby słowa gliniany słój.
-
2014/01/27 09:22:25
hehee dobre ;d
-
2014/01/27 11:45:11
O proszę! Więc jednak można ...
Ciekawie tu jest, tak trzymać z filozofią. Pozdrawiam
-
2014/01/28 23:35:41
@Pharlap - cóż, takie właśnie miały być, skłaniające do poddawania w wątpliwość i stawiania pytań. Trochę prowokacyjne.
Co do natury. To może to sformułowanie było niejasne, a chodziło mi przede wszystkim o pokazanie, że jest coś takiego jak "problem przejścia" od stanu natury do stanu kultury. Problem już pojawia się w opowieści o wyjściu człowieka z raju. W raju człowiek był niewinny i bez zmazy a jednocześnie jak się okazało był zdolny do grzechu. Więc albo nie był taki niewinny, albo możliwość zgrzeszenia jest w jakiś sposób wpisana w niewinność. Podaję to tylko jako przykład aporii, bez zamiaru rozstrzygania, niech łamią sobie nad nią głowę teolodzy ;-) podobne aporie znajdziemy u Rousseau czy Hobbesa, którzy głowili się nad odpowiedzią na pytanie jak to się stało, że pojawił się porządek społeczny. Czy zdolność do stworzenia takiego społecznego porządku była częścią "natury człowieka" i z niej się wywodziła, czy zdolność do stworzenia takiego porządku jest zaprzeczeniem, odstępstwem od tej natury? Ten sam problem dotyczy moim zdaniem Diogenesa. Bo czym miałby być ten postulowany przez niego powrót do natury? Odrzuceniem kultury? Sam jej w sposób radykalny nie odrzucił.
Co do rejonu geograficznego. Dlaczego nie można pospekulować co by było gdyby Diogenes urodził się na terytorium powiedzmy Polski? Skoro zgadzasz się, że można przenosić go w czasie to dlaczego nie w przestrzeni? To co w Diogenesie urzeka, to fakt, że zradykalizował naukę cynicką i z ogromną konsekwencją wprowadził ją w czyn. Tym odróżniał się od swojego nauczyciela Antystenesa,. Dlatego w tym wypadku pytanie o to na ile Diogenes wdrożyłby w czyn swoje postulaty w innym rejonie wydaje mi się sensowne.
Osoba żyjąca w niesprzyjającym klimacie jest nieco bardziej uzależniona od otoczenia, potrzebuje ciepłej odzieży, potrzebuje więcej kalorycznego pożywienia, zagraża jej wychłodzenie, zamarznięcie. W takiej sytuacji trudniej jest negować porządek społeczny i głosić powrót do natur. O wszystko trzeba więcej zabiegać, współpracować a innymi, wchodzić w interakcję; a więc i stosunki społeczne, kultura bardziej definiują codzienność. Nie można spacerować na bosaka i jeść korzonków, trzeba dogadać się z szewcem i przyłączyć do polowania. Co oczywiście nie podważa całkowicie stanowiska Diogenesa, a tylko pokazuje, że być może jego radykalizm jest ...zbyt daleko posunięty.
@opony, stalowka-kaligraficzna - dziękujemy za miłe słowa
@Stanisław - a ja czytałam, że ten słój to był porównywalnych rozmiarów co mały składzik na narzędzia :-)
-
Gość: LD, 82.177.203.*
2014/02/02 12:38:44
Bardzo trafna uwaga o funkcjonowaniu Diogenesa wśród ludzi i kulturze ceniącej myślicieli i filozofów. Rzeczywiście trudno byłoby żyć tak ascetycznie bez niczyjej pomocy. Szkoda, że wróciły pierwotne czasy, kiedy twórcy uważani są za nieprzydatnych dziwaków...
-
Gość: Suchy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/09 14:16:15
W Korei Północnej cały gmin żyje zgodnie z zasadami Diogenesa. Do tego stopnia, że nawet z jedzenia czasem rezygnują.