Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Zamknięcie Akademii

English version

I Ramka Platon, Arystoteles, Kriton Platon: Z PRZYKROŚCIĄ MUSZĘ WAS POINFORMOWAĆ, ŻE WŁADZE ZDECYDOWAŁY O ZAMKNIĘCIU AKADEMII. Kriton  I CO TERAZ?  II Ramka Z oddali nadchodzi Diogenes Platon: I GDZIE MY SIĘ TERAZ PODZIEJEMY? Arystoteles: TO KONIEC FILOZOFII!   III Ramka Diogenes pocieszając:  CHŁOPAKI, JA FILOZOFUJĘ CODZIENNIE PO ŚNIADANIU, WPADAJCIE DO MNIE, DO MOJEJ BECZKI.


*)Ostatnio rozgorzała dyskusja odnośnie zamykania czy może lepiej byłoby powiedzieć wygaszania działalności Wydziału Filozofii w Białymstoku. Jeśli ktoś z Was, Drodzy Czytelnicy nie wie o co chodzi, to wstępny opis sprawy całej znajdzie tutaj, a tu list protestacyjny przeciwko decyzji o zamknięciu kierunku, tutaj krytyczna odpowiedź zwolennikom utrzymania nierentownego kierunku, opisująca całą sprawę z punktu widzenia profesorskiego. Co zresztą ciekawe, autor wskazuje, że z filozofią w Białymstoku nie jest aż tak źle, bo wiele się dzieje poza likwidowanym wydziałem filozofii. Jest jeszcze petycja studentów, którzy walczą o utrzymanie kierunku, powołując się na swój dorobek, nie tak złą sytuacją filozofów na rynku pracy oraz fakt, że wiele uczelni utrzymuje filozofię, mimo że ta (podobnie jak inne nie-praktyczne kierunki) generuje koszty.

Jak to zwykle bywa w sieci pojawiają się liczne komentarze. Ciekawy może się wydać komentarz etyka-praktyka który proponuje powalczyć o etykę i filozofię w szkołach zamiast walczyć o utrzymanie filozofii na studiach w Białymstoku. I pewnie ma po trosze rację, bo jeśli policzyć liczbę etatów, to odpowiedź jest jasna, w której sprawie warto by było zrobić szum medialny i co by filozofom wyszło na lepsze. Zresztą niewykluczone, że młodzieży i dzieciom kontakt z filozofią i etyką, też by raczej wyszedł na dobre a nie na złe. Uff... trochę materiału do przestudiowania jest, a to i tak nie wszystkie wypowiedzi na ten temat,

Ale czy przeczytawszy te wszystkie artykuły i argumenty mamy jasność w sprawie zamknięcia/zamykania wydziału/ów filozofii? Jedni powołują się na brutalne prawa rynku, inni na niezależność i prestiż uniwersytetów. Jedni piszą o braku zainteresowania filozofią, inni, z kolei podnoszą argument, że to przecież kierunek elitarny, więc i liczba studentów nie może być wysoka. Czy nie przydałby się nam dzisiaj jakiś Sokrates, który pomógłby nam rozwiązać spór, a przynajmniej wykazałby wszystkie braki w argumentacji? Tym samym liczba argumentów do przeanalizowania by się zmniejszyła i może wtedy podjęlibyśmy trafną decyzję, podpisania petycji za lub przeciw utrzymaniu filozofii. Ale czy przypadkiem nasza tęsknota za Sokratesem nie świadczy o tym, że filozofia jest jednak potrzebna? Czy nie jest to kolejny argument na rzecz tego, żeby nie zamykać wydziału w Białymstoku ani żadnego innego wydziału filozoficznego? Tutaj pewnie nasz Sokrates zakrzyknąłby „Na Zeusa,. Wyjaśnij mi to, bo chyba czegoś nie zrozumiałem. Czy mówiąc „filozofia” masz na pewno na myśli „filozofię akademicką?” I co tu takiemu Sokratesowi odpowiedzieć?

 

niedziela, 05 stycznia 2014, pan-rac

Polecane wpisy

  • Zbieranie punktów

    English version&

  • Freud vs. Popper

    English version&

  • Konferencja prasowa

    English version&

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/01/06 13:03:14
Świetna puenta!
-
Gość: Filozofia UwB, *.elpos.net
2014/01/06 17:40:43
Co innego filozofować w beczce, a co innego być do tego zmuszonym. Co zaś do rentowności uniwersytetów w ogóle - nie studenci mają przynosić zyski, tylko prosperujący w przyszłym życiu absolwenci ;]

Pozdrowienia dla autorów świetnego paska, który cieszy się na Wydziale nie lada popularnością
"Filozofy" z Białegostoku
-
2014/01/10 21:27:32
Przez większą część swojej historii filozofia obywała się bez uniwersytetu. Starogreckie szkoły filozoficzne, katedry filozoficzne Marka Aureliusza, czy uniwersytety średniowieczne, to był inne instytucje, niż znany nam uniwersytet. Ten powstał pewnie gdzieś na przełomie XVIII i XIX wieku. Jeśli znany nam uniwersytet powstał tak niedawno, to istotne staje się pytanie: po co powstał?
Jak się wydaje, został wymyślony przez filozofów oświecenia, by stworzyć instytucję chroniącą filozofię przed opinią ludu, właśnie wyzwalanego z okowów tronu i ołtarza (czyli wszelkich okowów), nota bene: wyzwalanego z inicjatywy tychże filozofów.
Otóż najbardziej mnie bawią w dyskusji o "likwidacji filozofii" na Uniwersytecie w Białymstoku argumenty przedstawiane przez obie strony, a to dlatego, że świadczą o całkowitym zapomnienia powodów, dla których uniwersytet stworzono. Uniwersytet został stworzony nie dla dobra demokratycznego społeczeństwa (chociaż takie przekonanie jest powszechne), ale dla ochrony nauki przed demokratycznym społeczeństwem. Wobec realnej groźby zdominowania naszego myślenia przez powszechne opinie, trzeba stworzyć i utrzymać instytucję, której jedynym celem jest pielęgnowanie krytycznego, niezależnego myślenia.
Ludzi, którzy by twierdzili, "że to nie uniwersytet jest dla społeczeństwa obywatelskiego, ale społeczeństwo obywatelskie jest dla uniwersytetu" już praktycznie nie ma. Ale to nie znaczy, że cytowane zdanie nie jest prawdziwe. A już na pewno nie znaczy, że nie warto się nad pytaniem o sens uniwersytetu zastanawiać.
-
2014/01/14 22:42:35
Pozdrowienia dla Filozofów z Białegostoku, trzymajcie się tam.
Sokratejczyk, ciekawe ujęcie, ale jeśli trzymać się takiego ujęcia, pytanie, czy uniwersytety skutecznie chronią filozofię, czy może stały się jedynie złotymi klatkami.