Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Bez istnienia


*)Czym się różnią dukaty wyobrażone od tych, które mam w kieszeni? Te wyobrażone dukaty są złote i dźwięczą, uginają się pod zębami, bo są zrobione ze szlachetnego kruszcu. Dokładnie to samo mogę powiedzieć o dukatach, które faktycznie mam w kieszeni. A więc jedne od drugich niczym się nie różnią. No tak, ale jedne istnieją, a drugie nie.

Ale czy istnienie jest cechą przedmiotu? Kiedy poproszę kogoś: opisz biedronkę. To usłyszę, że jest czerwona, ma kropki, umie latać i jest owadem. Wśród tych cech nie pojawi się przecież taka właściwość jak: istnienie. Zatem istnienie nie jest cechą przedmiotu.

A skoro istnienie nie jest cechą, to czym się różnią jedne dukaty od drugich?



niedziela, 09 marca 2014, pan-rac

Polecane wpisy

  • Panta rhei

    English version  *) Dzisiejszy dzień dowodzi tego, jak bardzo filozofia jest bliska życiu codziennemu. Dawno chyba nie mieliśmy odcinka tak zgodnego z p

  • Wyścig

    English version *) Dzisiejszy wyścig, to nie pierwsze lepsze zawody To wyścig o to, kim się tak naprawdę jest. To wyścig o to kim się tak naprawdę chce być. To

  • Świadomość

    English version *) Autorzy mają dzisiaj nie lada problem, bo nie bardzo wiedzą jak tu się dobrać do (prawdopodobnie) jednego z najbardziej znanych haseł marksiz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/03/09 22:14:43
Zastosowaniem?
Tzn. wyobrażone osoby, intrygi i przedmioty też do czegoś służą chyba temu, kto je sobie wyobraża. W trudnych warunkach: np. fantazje na temat uczt w przyszłości, kiedy długotrwały głód. W subiektywnie trudnych sytuacjach może podobnie - tak sobie tłumaczę niektóre objawy choroby umysłowej przedstawione kiedyś np. w filmie "Piękny umysł"; choć to raczej nadinterpretacja...
-
Gość: Urolog radzi, *.range86-181.btcentralplus.com
2014/03/10 02:00:16
Rzecz sama w sobie: dukat, ktory jest poklosiem idealizmu realistycznego? Jest niestety wiec wtorynym wytwrem umyslu, ktory juz istnieje, jest tez 'umowa spoleczna' na sposob istnienia w umysle-a wiec jako sztuka, koncepcja biznesowa lub matematyka.

Dukat wyobrazony nie istnieje jako idea pierwotna, wzorzec istniejacy gdzies tam, jako matryca dla rzeczy. (Rzecz sama w sobie musi byc wiec czyms innym-np. samym duchem, ktory poznawalny bedzie pod pewnymi warunkami okreslonymi przez religie, boski umysl), natomiast dukaty sa wytowrem wtorym umyslu, zgody spolecznej na to ze sa tym czym sa. Istnienie jest wlasciwoscia rzeczy, ich matryca sa idee powstajace w umysle.

Czym byla 'rzecz sama w sobie' przed wielkim wybuchem? Mogla byc boskim umyslem, pochodna potencji wszystkiego co jest, ma charakter weryfikowalny przez wiare. Dukaty w drugiej kieszeni to koncepcja bez ktorej nie istnieja dukaty w pierwszej kieszeni, sa one stanem neuronalnym mozgu. Istnienie jest wlasciwoscia rzeczy, tylko ze rzeczy sa albo sprowadzalne do duchowej substancji albo to one sa istnieniem samym w sobie.
-
Gość: Epikurejczyk, 91.234.14.*
2014/03/10 08:02:31
Obawiam się, że dukaty te nie różnią się zastosowaniem. Nie dzisiaj. Pomyślmy o wszystkich tych niefizycznych pieniądzach w obiegu... ;)
-
2014/03/10 09:26:27
Często sobie wyobrażam, że mam milion - złotych co prawda, a nie dukatów - na koncie. Po kilku bolesnych rozczarowaniach przekonałem się, że coś te pieniądze różni od tych, które trzymam w portmonetce: nikt mi za nie nie chce nic sprzedać.
Z drugiej strony; gdy z uczniem mówimy o liczbach, są to najwyraźniej rzeczy, które wyobrażamy sobie jednocześnie jako takie same, do najdrobniejszego szczegółu, a przecież nikt z nas żadnej liczby nie widział na oczy.
Ciekawe...
-
2014/03/14 21:00:28
Ja tam się zastanawiam, czy moja pensja istnieje, bo w życiu jej nie widziałem - tak naraz i w całości ani nawet w całości, ale na raty. Podobno ona jest, ale kto to wie? Pani księgowa coś przesyła do banku, bank coś przesyła do sklepu, gdy płacę kartą, albo do gazowni, gdy robię przelew opłacając rachunek, ale co to jest i czasami ktoś sobie po prostu li tylko nie wyobraża, że to w ogóle istnieje, tego stwierdzić nie mogę.
-
Gość: Rehal, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/04/27 19:47:12
A czym się różni banknot pięćdziesięciozłotowy który dam sprzedawczyni w sklepie w zamian za artykuły spożywcze, a banknot o tym samym nominale który jej obiecam, że kiedyś jej dam za te artykuły? Myślę, że chodzi o zaufanie;)
-
Gość: Eerie, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/11 05:59:42
Jedne dukaty od drugich różnią się płaszczyzną, w obrębie której istnieją. Jedne istnieją w realnym świecie; mogę je dotknąć, pomacać, wykąpać się w nich jak Sknerus McKwacz, kupić za nie coś, zapłacić nimi. Te drugie istnieją tylko na płaszczyźnie mojego umysłu, w obrębie moich wyobrażeń - mogę z tymi dukatami w myślach robić co tylko chcę, wyobrażać sobie, marzyć, ale to wszystko nadal pozostanie marzeniami. Można też powiedzieć, że jedne dukaty istnieją, a drugie nie - i wtedy jedne z nich istnieją, a w przypadku drugich istnieje tylko i wyłącznie myśl o tych dukatach. Albo też, że oba worki dukatów istnieją, ale w innej formie - jedne dukaty w formie monet, inne w formie myśli, informacji w mózgu. Tyyyle możliwości :P