Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

A jak robi...

English version

I Ramka Immanuel rozmawia z małym Kartezjuszem Immanuel: A JAK ROBI KROWA? Rene: MUUU  II Ramka  Immanuel: A JAK ROBI KOT? Rene: MIAU, MIAU   III Ramka Immanuel: A JAK ROBI TRANSCENDENTALNA JEDNOŚĆ APERCEPCJI? Rene stoi jak wryty lub Robi coś bardzo dziwnego lub  Stoi i robi zeza  WYSTĄPILI: IMMANUEL KANT, RENE KARTEZJUSZ DESCARTES


*)Kiedy Kant wyrwał się już ze swojej dogmatycznej drzemki znacznie częściej zaczął zadawać dziwnie brzmiące pytania. Robił to gównie po to, aby uratować powszechne i potoczne przekonania przed nieugiętym sceptycyzmem Hume'a. Ten drugi z dość dużym uporem twierdził, że do większości, jeśli nie wszystkich, przekonań, które na co dzień uznajemy za prawdziwe, nie mamy zbyt wielu uprawnień. Jednym z takich przekonań, było to, że jakieś „Ja” czyli jakiś podmiot, w ogóle istnieje.

Zanim zaczniemy wchodzić w szczegóły, jak broni się przed tym sceptycyzmem Kant, możemy zechcieć cofnąć się do Kartezjusza. Jego słynne „myślę, więc jestem” wydaje się tak oczywistym dowodem istnienia podmiotu, że wręcz niedorzeczne wydaje się kwestionowanie tego istnienia już po wygłoszeniu słynnej frazy. A jednak, prawda jest taka, że Kartezjusz nie rozprawia się zbyt gruntownie z wątpliwościami jakie mogą nachodzić jego czytelników.

Po pierwsze, dlaczego mówi, ja myślę, a nie, myśli się, skąd właściwie, wie, że akt myślenie jest przez kogoś wykonywany, a w szczególności przez niego? Skąd wiemy, że, jeżeli już ktoś myśli te myśli, to jest to jedna osoba i jest to jeden ciąg myśli? Czy faktycznie to wiemy, czy tylko zakładamy, czy możemy to udowodnić?

Kartezjusz zapewnia, że wie, że robi to podmiot myślący - dusza, ale w szczegółach zaczyna się mieszać. Już choćby w tym, jak niby ta dusza miałaby wchodzić w styczność z ciałem. Dlatego można chyba powiedzieć, że na pytanie, co czyni zbiór niezależnych od siebie obserwacji jednolitym strumieniem świadomości podmiotu odpowiada niezbyt wyraźnie i przekonująco.

niedziela, 13 kwietnia 2014, pan-rac

Polecane wpisy

  • Panta rhei

    English version  *) Dzisiejszy dzień dowodzi tego, jak bardzo filozofia jest bliska życiu codziennemu. Dawno chyba nie mieliśmy odcinka tak zgodnego z p

  • Wyścig

    English version *) Dzisiejszy wyścig, to nie pierwsze lepsze zawody To wyścig o to, kim się tak naprawdę jest. To wyścig o to kim się tak naprawdę chce być. To

  • Świadomość

    English version *) Autorzy mają dzisiaj nie lada problem, bo nie bardzo wiedzą jak tu się dobrać do (prawdopodobnie) jednego z najbardziej znanych haseł marksiz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/04/16 11:07:42
Śnimy o tym że istniejemy.
--
www.maszynybudowlane24h.pl/zageszczarki
-
2014/04/21 10:45:20
trafne :D :D
-
2014/05/04 21:16:58
@gauger - ?
@alphileo - cieszymy się, że wreszcie udało nam się powiedzieć coś zgodnego z prawdą :-)