Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Prawo do kłamstwa

English version

I Ramka Zły człowiek: GDZIE JEST KAROL? Immanuel: W POKOJU OBOK...  II Ramka  Zły człowiek zmierza w kierunku drzwi Immanuel:  MAKSYMA MÓWI: NIE KŁAM... ALE MÓWI TEŻ: NIE ZOSTAWIAJ PRZYJACIÓŁ W POTRZEBIE   III Ramka Immanuel zastępuje mu drogę. Immanuel: STÓJ! ANI KROKU DALEJ!  WYSTĄPILI: IMMANUEL KANT, ZŁY CZŁOWIEK


*)Ostatnio często pojawia się u nas Immanuel. Jednak, jak powiadają nic nie dzieje się bez przyczyny. Prawdopodobnie przyczyną tą jest fakt, że w tym roku przypada 290 rocznica urodzin filozofa. Jak donoszą źródła, Immanuel przyszedł na świat 22 kwietnia 1724 roku. Na szczęście nasi czytelnicy są czujni i przypominają nam o różnych ważnych wydarzeniach. Dlatego w tym miejscu, bardzo dziękujemy Panu J.B. za przesłanie do nas listu elektronicznego w tej sprawie. A zatem dzisiaj Immanuel i jego nieco kontrowersyjne poglądy na temat kłamstwa.

Zacznijmy najpierw od przypomnienia, czym jest imperatyw (bardziej szczegółowy opis można znaleźć w jednym z naszych wcześniejszych wpisów). Otóż zgodnie z imperatywem człowiek powinien postępować tylko wedle takich zasad/maksym, co do których chce, aby stały się one prawem ogólnym. Taką maksymą jest na przykład „Zwracaj pożyczone pieniądze”, każdy zgodzi się z tym, że wolałby aby zwrócono mu pożyczoną kwotę. A czy zasada „Nie zwracaj pożyczki” mogłaby stać się powszechnym prawem? Jeśli ludzie zaczęliby postępować zgodnie z nią to bardzo szybko okazałoby się, że nikt nie chce udzielać pożyczek, bo z góry by wiedział, że nie może liczyć na zwrot pożyczonej kwoty.

A jak sprawy mają się z kłamstwem? W tej sprawie Immanuel jest nieustępliwy i twierdzi, że nie można kłamać niezależnie od okoliczności. Kant stwierdza wręcz, że jeśli morderca zapyta Cię o to, gdzie się ukrywa twój przyjaciel, to twoim obowiązkiem jest powiedzenie prawdy. Gdyby ktoś w tej sytuacji skłamał, to może i ocaliłby swojego przyjaciela, ale, jak argumentuje Kant, dopuściłby się występku: „ Albowiem kłamstwo zawsze wyrządza krzywdę, nawet jeżeli nie komuś w szczególności, to jednak zawsze ludzkości w ogóle, jako że czyni ono źródło prawa czymś bezużytecznym.” (Immanuel Kant, O domniemanym prawie do kłamstwa z pobudek miłości ludzkiej). Tym źródłem prawa jest imperatyw i idea człowieczeństwa jako najważniejszej zasady etycznej.

Tak radykalne postawienie sprawy przez Immanuela może wydać się nam okrutne lub co najmniej nieżyciowe. Z drugiej jednak strony jest bardzo życiowe i świadczy o przenikliwości filozofa: Immanuel wie, że jeśli do reguł dołączamy listę wyjątków, to za moment okazuje się, że nikt już reguł nie przestrzega. Broniąc stanowiska Kanta warto również zwrócić uwag na to, że filozof nigdy nikomu nie zabronił stawać w obronie swojego przyjaciela. A mniej odważni, zawsze mogą akt wyjawienia prawdy tak skomplikować i rozwlec, żeby dać przyjacielowi czas na zmianę kryjówki. Chociaż żeby mieć stu procentową pewność, że ten ostatni fortel jest zgodny z imperatywem trzeba by rzecz dogłębnie i dokładnie zbadać.

niedziela, 27 kwietnia 2014, pan-rac

Polecane wpisy

  • Postanowienia

  • Gorszyciel

    *)Brzmi znajomo? No tak, już o tym problemie wspominaliśmy we wpisie Bąk. Zaproponowaliśmy Wam wówczas Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy zabawę w wyobraźn

  • Miłość

    English version *) Dzisiaj powracamy do wygłoszonej przez Augustyna sentencji: „kochaj i rób co chcesz” (Homilia na 1 list św. Jana). Poprzednio zw

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/04/28 12:28:40
Nie jestem pewien czy Kant dopuszczał bardzo rposte i UCZCIWE wyjście z sytuacji: gdy zbój zapyta gdzie jest twój przyjaciel, mogę odpowiedzieć - nie powiem ci. Wprawdzie to może spowodować, że zbój skrzywdzi mnie zamiast mojego przyjaciela, ale to już drobny praktyczny detal.
Mnie zainteresowały rozważania Milana Kundery na ten temat. Postawił on pytanie - dlaczego nie ma przykazania - Nie kłam? Kundera twierdził, że zabronienie kłamstwa byłoby tak wielkim naruszeniem wolności człowieka, że nawet Bóg nie mógł tego wymagać.
-
2014/04/28 19:59:12
Świetny blog! Jeden z najlepszych z jakimi się spotkałem. Tak mało się teraz w życiu człowiek uczy, a Ty poprzez humor zachęciłeś innych do czytania, a przy okazji do poszerzenia wiedzy. :) Pozdrawiam!
-
Gość: kalemach, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/04/29 16:19:26
Zły człowiek wygląda dziwnie znajomo ; )
-
2014/05/04 21:15:00
@pharlap - Ale czy można chcieć, żeby odmowa odpowiedzi ("nie powiem Ci") stała się prawem ogólnym? Czy chcemy, żeby każdy, niezależnie od okoliczności, mógł odmówić udzielenia odpowiedzi? Twoja propozycja to nie lada wyzwanie: z jednej strony, taki wybieg pozwala nam chronić się przed absurdalnymi sytuacjami, takimi jak ta przedstawiona w komiksie; z drugiej jednak strony pojawia się tutaj pole do wielu nadużyć. Zapytany zawsze się może wówczas zasłonić niepamięcią, roztargnieniem lub w ostateczności stwierdzić "nie powiem, bo nie". Trudno rozstrzygnąć czy więcej z tego prawa mielibyśmy pożytku czy szkody. Ciekawe co Immanuel by na to powiedział.
@Per Taedium - dziękujemy za miłe słowa, które pozytywnie oddziałują na naszą chęć do pracy
@kalemach - wszelkie podobieństwo do kogokolwiek, jest absolutnie przypadkowe ;-)
-
2014/05/06 07:22:04
@tylmur - ale prawo odmowy przecież istnieje! W sądzie oskarzony ma prawo odmówić odpowiedzi na pytania, które mogą pogorszyć jego sytuację. Natomiast świadkowie nie mają tego prawa - jest to traktowane (przynajmniej w Australii) jako obraza sądu i jest karane grzywną. Przypadki zasłaniania się brakiem pamięci pomijam gdyz są one kłamstwem, tyle że mniejszym niż fałszywa odpowiedź.
Pozdrawiam.
-
2014/05/10 21:32:39
@pharlap - takie prawo rzeczywiście istnieje ale zawsze można zadać pytanie, czy jest ono dopuszczalne w ramach systemu etycznego Immanuela Kanta. W rzeczywistości funkcjonuje wiele praw, które jeśli poddać je testowi imperatywu kategorycznego musiałyby zostać odrzucone lub zmodyfikowane. Czy prawo oskarżonego do odmowy odpowiedzi na pytania sądu jest zgodne z imperatywem? To jest pytanie, na które niełatwo odpowiedzieć, chociaż coś mi mówi, że Immanuel nie pochwaliłby tego prawa.