Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

W OBRONIE WIARY (POWTÓRKA)

English version

I Ramka Marks i Fryderyk ruszają do boju. Augustyn za nimi wzywa o pokój Marks: RELIGIA ZNÓW ATAKUJE! RUSZAMY DO BOJU! Augustyn: E ! CHŁOPAKI  DAJCIE JUŻ SPOKÓJ Z TĄ NIENAWIŚCIĄ RELIGIJNĄ  II Ramka Fryderyk wraca do stojącego samotnie Augustyna Fryderyk:  EEE, JA SIĘ NIE BĘDĘ BIĆ Z BYLE BOŻKAMI..   III Ramka Augustyn okłada laską potwora spaghetti  WYSTAPILI: FRYDERYK NIETZSCHE, KAROL MARKS, AUGUSTYN Z HIPPONY, LATAJĄCY POTWÓR SPAGHETTI

WYSTAPILI: FRYDERYK NIETZSCHE, KAROL MARKS, AUGUSTYN Z HIPPONY, LATAJĄCY POTWÓR SPAGHETTI

 


*)

Na naszym blogu zajmujemy się głównie zagadnieniami filozoficznymi, co nie znaczy, że czasem nie inspiruje nas to, co aktualnie dzieje się w szeroko rozumianej rzeczywistości społecznej. W ramach wakacyjnej powtórki wracamy do sprawy, która chyba nadal jest aktualna, bo zdaje się, że status Kościoła Latającego Potwora Spaghetti w Polsce nie uległ zmianie. Z wyznawcami KLPS sympatyzujemy, bo sami bardzo lubimy makarony. Jednak sprawa rejestracji KLPS była dla nas tylko inspiracją, a sam problem uznawania, bądź nie uznawania obcej/jakiejkolwiek religii jest bardziej ogólny. I do tych bardziej ogólnych kwestii odnosimy się i w odcinku i w przypisie:

 

Dzisiejszy odcinek jest odcinkiem wysoce symbolicznym. Wcale nie chcemy w nim powiedzieć, że Augustyn z Hippony miał coś przeciwko Kościołowi Latającego Potwora Spaghetti albo coś przeciwko samemu Latającemu Potworowi Spaghetti. Tak naprawdę na miejscu Augustyna mógłby być dowolny przedstawiciel dowolnej religii...który nie potrafi dopuścić do siebie myśli, że istnieją jeszcze inne religie. A co więcej nie potrafi dopuścić do siebie myśli, że inni ludzie wyznają innych bogów niż on sam. Albo, że zwyczajnie inni ludzie nie wyznają żadnych bogów.

W tym odcinku nie chodzi zatem o to, co konkretny wyznawca myślał o innej niż jego własna religii, ale o sam fakt istnienia religii i jej wpływu na otoczenie społeczne. Czasami ten wpływ wydaje się być zbyt wielki. I bynajmniej nie ogranicza się do okładania przeciwnika kijem po plecach. Jaka powinna być zatem ta granica? Rozsądną granicą zdaje się na przykład granica wyznaczona przez imperatyw kategoryczny Immanuela Kanta. Postępuj tak aby prawo wedle którego postępujesz mogło stać się prawem ogólnym. Upppsss.... I tu pojawia się już pierwszy problem, bo wiadomo, że niejeden wyznawca chciałby, żeby wszyscy pozostali ludzie stosowali się do jego zasad. Niektórzy nawet pragną te zasady innym narzucić. Czy imperatyw jest zatem nieprzydatny? Niekoniecznie. Przecież nasz wyznawca jednak nie chciałby, żeby innowiercy narzucali z kolei jemu, jego własne zasady.

niedziela, 27 lipca 2014, pan-rac

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/07/29 15:50:31
Tylmur, Pan-rac Zapraszam serdecznie do skomentowania mojego wpisu. "Zwierzenia psa. Filozofia Franza Kafki". Mam wpis, a nie mam komentarzy (: Wiem, że późny Kafka nie jest zbyt ciekawy ;) Poza tym, jaki tam z niego filozof - raczej wiąże się go z Kabałą, no ale Kabała to jednak niezła kabała ;) Brakuje mi trochę głosów profesjonalistów.
-
Gość: qw, *.tvkdiana.pl
2014/07/31 14:55:24
zrobcie komiks z Cioranem napewno wyjdzie cos smiesznego
-
2014/07/31 15:01:22
Komiks z Cioranem, to świetny pomysł :) Tylko jak gościa narysować. Ja bym nie potrafił. Ledwie Sokrates mi wychodzi (: Pozdrawiam naszą filozoficzną młodzież :)