Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Czy maszyny mają uczucia?

I Ramka Maszyna stoi i mówi Maszyna:  WITAM. JESTEM MASZYNĄ TURINGA. NIEKTÓRZY TWIERDZĄ, ŻE NIE MAM UCZUĆ.  II Ramka Maszyna jest wściekła.. Maszyna: STRASZNIE MNIE TO WKURZA!

WYSTĄPILI: MASZYNA TURINGA


Dzisiejsze zachowanie maszyny Turinga jest najlepszym dowodem na to, że maszyny mogą mieć uczucia. Maszyna wyraża swoje emocje w sposób werbalny „strasznie mnie to wkurza” a jednocześnie potwierdza je ekspresją swojego mechanicznego ciała brzęcząc, pukając i stukając... Nie, może jednak nie, spróbujmy od nowa..

Dzisiejsze zachowanie maszyny Turinga jest najlepszym dowodem na to, że czasem mamy do czynienia z koincydencją zdarzeń, które mogą wprowadzić nas w błąd. Owszem maszyna mówi „strasznie mnie to wkurza”, ale mówi tak z tej przyczyny, że ktoś ją tak zaprogramował. Owszem maszyna brzęczy, puka i stuka, ale to wynik awarii. Trzeba po prostu zawieźć maszynę do serwisu A może jeszcze inaczej?

Dzisiejsze zachowanie maszyny Turinga to zwyczajny (bo przecież widziany już w tylu filmach) bunt maszyn. Maszyny nie mają uczuć, ale od czasu do czasu postanawiają się zbuntować, o czym wie każdy użytkownik komputera a nawet kalkulatora. Maszynie odechciało się pracować, co oznacza mniej więcej tyle co, „kończy się już taśma”, więc szuka różnych metod na uniknięcie wykonywania pracy i aby odwrócić naszą uwagę mówi o uczuciach...

Która z tych wersji jest prawdziwa? Trudno powiedzieć. Jakich dowodów potrzebowalibyśmy, żeby stwierdzić, że maszyna odczuwa emocje? Czy w ogóle jest możliwość podania takiego niepodważalnego, ostatecznego dowodu? Czy nie skończyło by się impasem tak jak w przypadku rozważanego przez filozofów pytania o to „czy maszyny mogą myśleć?”





niedziela, 09 listopada 2014, pan-rac

Polecane wpisy

  • Dzień dziecka

    English version *) Mamy takie powiedzenie „mnie to już nic nie zdziwi”. Mówimy tak, żeby podkreślić swój brak naiwności, wiedzę, dojrzałość a czasem

  • Egazamin

    English version *) Dzisiaj mamy coś na pocieszenie dla wszystkich egzaminowanych, ale również dla wszystkich egzaminujących. Oto proszę dwóch największych filoz

  • Słowo na literę "G"

    English version&

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Bartek, *.dynamic.chello.pl
2014/11/10 08:01:48
Na odpowiedź może naprowadzić książka "Blade Runner", nie mylić z filmem który mocno odbiega od oryginału,
-
Gość: Nepomucen, *.dynamic.chello.pl
2014/11/10 11:08:47
Czemu nie ma już angielskiej wersji?
-
2014/11/13 00:16:11
Mam nadzieję, że przerwa od angielskiej wersji jest tylko chwilowa i niebawem znów ruszymy na podbój świata :-)
-
2014/11/13 00:18:40
W Japonii istnieją automaty, które potrafią wyrażać siedem podstawowych ludzkich emocji. To ładne dziewczyny podające kawę . Potrafią się dziwić, gniewać, smucić, cieszyć itd.
-
Gość: M.K.C., *.dynamic.chello.pl
2014/11/26 11:24:08
A gdyby zbudować sztuczny mózg? Sztuczne neurony tworzące doskonałą imitację wszystkich naturalnych struktur. Czy wtedy mielibyśmy do czynienia z czującą i myślącą maszyną, czy z człowiekiem? A gdyby udało się podrasować: usprawnić, przyśpieszyć działanie komórek w naturalnym mózgu, to nadal byłby to ludzki mózg?
Naczytał się człowiek w dzieciństwie SF, to myśli o takich dziwnych sprawach ;)
-
2014/12/09 21:59:45
@Nazumi 13 - toż to się filozofom nie śniło. Ciekawe czy się zawieszają, np.: już się miała zagniewać, ale pojawił się błąd w programie i się uśmiechnęła... I jednak pozostanie zawsze problem przepaści pomiędzy uczuciem, a ekspresją tego uczucia. Jak mniemam urządzenia tego typu doskonale mogą imitować uczucia, ale czy czują?
@M.K.C - tu jest tyle pytań, a odpowiedzi brak. Natomiast jeśli chodzi o przyśpieszanie pracy mózgu, to to już ma miejsce i jest naszą codziennością - wystarczy kofeina i nikotyna a zaraz za nimi cała lista środków farmakologicznych wspomagających pracę mózgu. Tylko raczej nie wątpimy w nasze człowieczeństwo po wypiciu pięciu kaw. Czy mielibyśmy podstawy, żeby w nie wątpić po wszczepieniu czipa działającego analogicznie do kawy? A po wszczepieniu takiego, który jest 20 razy bardziej skuteczny? 100 razy bardziej? Co miałoby wyznaczyć tą granicę? No to dopisałam kilka pytań...