Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
Blog > Komentarze do wpisu

Dyskurs

Dyskurs


*)Wiemy, że Sokratesowi nie zawsze dobrze układały się stosunki z jego współobywatelami. Powyższa historyjka jest swoistą parafrazą zdarzenia, które miało się mu przydarzyć (rzecz jasna nie było tam Jurka, a dlaczego wystąpił akurat w tym odcinku, może jeszcze kiedyś uda nam się wyjaśnić). Mniejsza o to dlaczego, ale wiemy, że postać Sokratesa budziła bardzo skrajne emocje wśród Ateńczyków. Na przekór tym postawom, a także koniunkturalnym i cynicznym nauczaniom wielu sofistów prowadził swoją filozofię w sposób skrajnie intelektualistyczny i apersonalny zapewne wyznaczając podwaliny standardów dyskursu filozoficznego, jak dzisiaj go znamy.

Kiedy naszym nadrzędnym celem jest prawda czy mądrość, nie powinniśmy rozpraszać się sprawami pobocznymi z tematem nie związanymi, jak choćby pogoda, kolor włosów adwersarza czy też nasza sympatia lub jej brak do niego. Naszym celem nie powinno być wygranie dyskusji czy pokonanie wroga ale odkrycie tych najlepszych najtrafniejszych argumentów. A jeżeli już zdarzy się właśnie jakiś sofista, czy wyszkolony przez niego obywatel, który nie zainteresowany dociekaniem prawdy, stara się jedynie zdewaluować naszą osobę raczej niż argumenty, czyż nie będzie najpraktyczniej zignorować go i zamiast na czcze przepychanki słowne poświęcić czas na pracę z kimś, dzięki komu mamy szansę zbliżyć się do osiągnięcia mądrość...

A jednak pamiętamy, jak skończył Sokrates i choć sam karnie wykonał wyrok swoich współobywateli nigdy nie krył, że wyrok ten był zły i raczej nie sądził, że był on w jakikolwiek sposób korzystny dla miasta. Czy więc do samego końca był on równie niezachwianie przekonany o swojej metodzie, czy nie żałował choć trochę, że nie próbował zrobić czegoś z jawną niechęcią, jaką niektórzy do niego przejawiali?

Prawdę powiedziawszy, bardzo możliwe, że nie miał takich wąpliwości, ale nie to jest najważniejsze. Nie zdarzyło się chyba jeszcze tak, żeby słowo czy przekonanie jakiegoś filozofa uznane było za to ostatnie i niekwestionowalne. Nie ma wielu wielkich filozoficznych pytań, które nie byłby dziś równie aktualne jak w chwili ich pierwszego postawienia i wciąż możemy zadawać sobie to pytanie: "Co można zrobić z tym osłem?

niedziela, 20 stycznia 2019, pan-rac

Polecane wpisy

  • Zbieranie punktów

    English version&

  • Zamknięcie Akademii

    English version&

  • Freud vs. Popper

    English version&

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2019/01/21 08:37:35
Osłowi trzeba dać w dwa żłoby ;)
-
2019/01/21 22:13:32
Brzmi trochę drastycznie