Ostatnie wpisy
Napisz do autorów
|
niedziela, 29 stycznia 2012
English version
Wystąpili: Zenon z Elei, Heraklit z Efezu, Ludwig Wittgenstein *)To już po raz kolejny zdarza nam się postawić jednego z naszych bohaterów przed wybuchową naturą relacji Heraklita i Zenona. Tym razem jest to Ludwik, co ważne, młody. Na konflikt poglądów patrzy on zimnym i bezstronnym okiem logika. A logicy, przynajmniej ci bardziej klasyczni, nie zwykli tolerować sprzeczności. System logiczny, jest to w znacznym uproszczeniu zbiór zdań, z których jedne z drugich wynikają inne są sobie obojętne. Wszystkie one są twierdzeniami danego systemu i odróżniają się tym od innych zdań, które twierdzeniami nie są. To jest główne zadanie logika, odsiać twierdzenia logiczne od zwykłych przyziemnych zdań nie zasługujących na tak zaszczytne miano. Osiąga to zazwyczaj wychodząc od swoich podstaw czyli aksjomatów i definicji, a z nich wywodząc kolejne zgodnie z wcześniej ustalonymi zasadami wnioskowania. A dlaczego sprzeczność tak mu miałaby przeszkadzać, ktoś uprzejmie spyta, przecież jedna sprzeczność raz na jakiś czas nikomu krzywdy nie zrobi. W teorii logicznej zrobi, bo przecież na podstawie tego sprzecznego zdania logik będzie budować dalej swój system, a to znaczy, że wpuszczać będzie do niego kolejne zdania sprzeczne i fałszywe, aż wreszcie uświadomi sobie, że w jego systemie mieści się wszystko, wszystkie zdania. I tak oto znajduje się w punkcie wyjścia a cała jego praca idzie na marne. Dlatego właśnie Ludwik prezentuje dzisiaj postawę zera tolerancji dla sprzeczności.
A dla czytelników, którzy mieliby ochotę przypomnieć sobie poprzednie odcinki serii sprzecznych myśli zamieszczamy odnośniki: I, II, III, IV
piątek, 27 stycznia 2012
środa, 25 stycznia 2012
Taki oto powstał projekt tłumaczenia filozofii poprzez zjawiska pop-kultury: http://andphilosophy.com Nawet dr House się załapał.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Wystąpili: Arystoteles, François-Marie "Wolter" Arouet, Gabrielle Émilie Le Tonnelier de Breteuil, marquise du Châtelet Wykonanie: Tylmur i Panrac Pomysł i zarys scenariusza: Faust, wierny czytelnik i komentator pozostałym czytelnikom zapewne dobrze znany. Nie pierwszy raz podzielił się z nami pomysłem, ale pierwszy raz udało nam się go zrealizować, szczególnie, że wydał nam się bardzo po drodze. Wprawdzie Faust widział swój pomysł w trójkadrowym formacie niedzielnym, ale za to poniżej, zupełnie, jak co niedzielę, przypis, również autorstwa Fausta. (Publikacji skądinąd nie zdążyliśmy skonsultować, ale miejmy nadzieję, że żadna ACTA ani SOPA nas za to nie dosięgnie.) *)Ostatnio pod wpływem lektury, natknąłem się na pseudo-filozoficzną anegdotę, którą uważam za niezwykle pouczającą. Chodzi tutaj o historię żony/kochanki słynnego filozofa epoki oświecenia - Woltera, a dokładnie o Emilie du Chatalet. Anegdota polega na tym, że jak to było modne w tamtych czasach para zajmowała się nauką i o ile Wolter robił to hobbystycznie bardziej przykładając się do propagowania filozofii i etyki, tak Emilie była naukowcem(czynią) pierwszej wody. I w pewnym momencie, gdy parła z badaniami dalej, gdy Wolter z nich zrezygnował i nazwał jej badanie i eksperymenty marnowaniem czasu oraz "zabawami", tej udało się odkryć niemal fundementalne prawo fizyki, które dokonało małego przewrotu w filozofii europejskiej (Od czasów Newtona, uważano że naukowcy znaleźli dowód na istnienie boga, bowiem według teorii Issaca "energia" gdzieś uchodziła i trzeba było dostarczać jej na nowo, Newton uznał więc że to bóg dostarcza brakującą część, a ponieważ był genialnym fizykiem lata po nim uważano że faktycznie istnieje naukowy dowód na istnienie boga, a cały wszechświat jest jak zegar z kukułką doskonały. Nie zgadzał się z nim (ale dopiero wiele lat później) niemiecki naukowiec którego teoria głosiła że nic nie dokłada energii, (a więc głosił teoretyczne prawo zachowania energii, ideę którą zapoczątkował Demokryt, mówiącą że wszystko jest niezmienne w swojej zmienności) Emilie du Chatalet odegrała tutaj kluczową rolę, ponieważ to ona empirycznie udowodniła że to ten niemiecki uczony ma rację i faktycznie, "wszechświat" nie potrzebuje boga (praktycznie to rozpoczęło oświeceniową falę ateizmu oraz stworzyło nowy pogląd - deizm)). A jednak mimo zasług szanownej damy, jest ona niemal przemilczana na kartach historii. Części słyszy się o jej mężu, którego powiastki filozoficzne faktycznie są genialne. On jednak nic wielkiego nie odkrył, kiedy jego żona dokonała rewolucji w fizyce, a tym zmieniła pogląd ówczesnych ludzi na świat (Wizja zegaru z kułką który bóg nakręca, zastąpiła wizja samo nakręcającego się zegara, jakie to miało konsekwencje nie trzeba mówić. Można nawet zaryzykować że Kantowskie poglądy i wszystkich kolejnych filozofów, byłyby zupełnie inne, gdy o wiek, bądź dwa utrzymało się przekonanie że faktycznie naukowy dowód na istnienie boga istnieje).
niedziela, 22 stycznia 2012
English version
Wystąpili: Arystoteles, Georg Wilhelm Friedrich Hegel *)Może trochę Jurek przesadził, mówiąc, że wydanie księgi Arystotelesa to tłumaczenie ostatniego arabskiego oryginału. Ale jak w każdym naszym komiksie, Drodzy Czytelnicy, tak i w tym tkwi ziarno prawdy. Otóż, zamieszania z księgami Arystotelesa było co niemiara. Po pierwsze szacuje się, że do naszych czasów przetrwała jakaś 1/6 część całego zbioru. Co ważne niektóre z dzieł, jakie przypisujemy Arystotelesowi są kompilacją różnych wykładów, komentarzy, mniejszych form jakie swego czasu spisał Stagiryta (to taka ksywka Arystotelesa – od miejsca jego urodzenia). Idąc dalej: autorstwo niektórych dzieł jest kwestionowane, a znawcy tematu od wielu lat toczą spory: czy to Arystoteles czy może ktoś inny napisał dane dzieło? Przygody arystotelesowskich ksiąg to mrożąca krew w żyłach historia, i aż dziw bierze, że zakończona szczęśliwie. Historia ta zaczyna się w piwnicy, gdzie Pisma Arystotelesa przez ok. 150 lat leżały ukryte razem z biblioteką niejakiego Teofrasta. Dopiero w I wieku p.n.e. zainteresował się nimi i zredagował je niejaki Andronikos. W jakim stanie dzieła trafiły do jego rąk? Jak wyglądała praca redakcyjna? Ile czasu spędził nad tym zadaniem? Cóż tego możemy się tylko domyślać. Przez całą tą historię z piwnicą i brak ksiąg Arystotelesa w obiegu, myśl filozofa w pierwszych wiekach średniowiecza w Europie chrześcijańskiej zostaje zapomniana. Dzieła Arystotelesa „wracają” do świata uczonych dopiero na przełomie XII i XIII wieku dzięki Awerroesowi, filozofowi arabskiemu, który zafascynowany arystotelizmem spędził sporo czasu studiując i komentując dzieła Stagiryty (za co nota bene otrzymuje przydomek „Komentatora”). I w tym momencie docieramy do ziarna prawdy w komiksie, przekłady arabskie Arystotelesa i komentarze Awerroesa zostają w pewnym momencie tłumaczone na łacinę, którą posługują się wówczas wszyscy uczeni. W ten sposób pisma Arystotelesa docierają do szerszego grona odbiorców i w tym momencie zaczyna się wielka kariera arystotelizmu.
piątek, 20 stycznia 2012
czwartek, 19 stycznia 2012
poniedziałek, 16 stycznia 2012
No cóż, nasze bohatery, a tym razem Sokrates we własnej osobie, po raz kolejny postanowiły zawrócić głowę Szanownym Czytelnikom lobbując w konkursie na blog roku. Po prawdzie walka idzie już raczej o dostanie się na drugą stronę w kategorii kultura niż o zwycięstwo, ale na razie im tego nie mówimy. Jeśli więc kto chętny zapraszamy do głosowania. Ze swej strony autorzy mogą zapewnić, że to już ostatni raz (w tym roku) i przy tej okazji chcieliby podziękować wszystkim, którzy wsparli Filozofy. Fakt, że kilkanaście a może i kilkadziesiąt osób zdecydowało się na gest poparcia dla naszego komiksu wydaje nam się bardzo budujący.
niedziela, 15 stycznia 2012
English version
Wystąpili: Fryderyk Nietzsche, Karol Marks *)I tak to zakończyła się próba przekazania zadania promocji naszego bloga w konkursie na Blog Roku 2011 dosłownie i w przenośni w ręce Karola. Oczywiście mogliśmy się spodziewać, że Karol zamiast skoncentrować się na zadaniu szerzenia idei filozofii komiksowej, skoncentruje się na zagadnieniach społecznych i rewolucyjnych. Na szczęście w szeregach naszych bohaterów są i tacy, na których można liczyć w każdej sytuacji i zawsze znajdzie się jakiś argument, który ich przekona do działania. Zresztą tym razem Fryderykowi nic nie musieliśmy mówić, on sam uznał, że jeśli zaangażuje się w działania promocyjne, to nagroda za ewentualne zwycięstwo mu się najzwyczajniej w świecie należy. Jeśli jednak nie zwyciężymy, to zapewne Fryderyk nie zapomni wysłać nam rachunku za swoją pracę. Cóż z pokorą przyjmujemy to do wiadomości. Ale liczymy na to, że działania Fryderyka okażą się skuteczne i sięgniecie, Drodzy Czytelnicy, po wszystkie dostępne w zasięgu wzroku telefony komórkowe i prześlecie sms-y o treści E00191 (e zero zero jeden dziewięć jeden) na numer 7122, koszt sms-a wynosi 1,23. Warto dodać, że dochód z głosowania zostanie przeznaczony na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.
Serdecznie Dziękujemy Autorzy
piątek, 13 stycznia 2012
Filozofy.pl walczą o tytuł Bloga Roku 2011. Zapraszamy wszystkich miłośników mądrości do głosowania na nas. Wystarczy wysłać SMS o treści E00191 na numer 7122, koszt 1,23zł. dochód z głosowania będzie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||