Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
niedziela, 26 października 2014

I Ramka Platon trzymając paterę opowiada o torcie. Nietzschemu już leci ślinka Platon: ...TEN NIEZIEMSKI CZEKOLADOWY BISZKOPT JEST PRZEŁOŻONY DELIKATNYM KREMEM MARCEPANOWYM. TO NIEZWYKŁE POŁĄCZENIE SMAKÓW JEST WPROST ZACHWYCAJĄCE.  II Ramka niestety okazuje się, że tort, choć wspaniały, to nie istnieje...co nieco złości Fryderyka Platon: BYŁBY TO IDEALNY TORT NA TWOJE URODZINY...GDYBY NIE FAKT, ŻE NIE ISTNIEJE...  WYSTĄPILI: PLATON, FRYDERYK NIETZSCHE


*)Wiadomo, że najszczęśliwsze są te krainy, które nigdy nie istniały. Wiedział o tym doskonale Platon tworząc efemeryczną Atlantydę.

Najbardziej niezawodne są te produkty, których nigdy nie wyprodukowano. Wie o tym każdy pracownik działu reklamacji. Najdoskonalsze urządzenie, kiedy tylko powoła się je do istnienia zaraz, nie wiedzieć dlaczego, zaczyna szwankować.

Najlepsze są też te obietnice, których nigdy nie spełniono, wie o tym każdy polityk, przywódca i, mówiąc bardziej nowocześnie, lider,

Z kolei najciekawsze są te rozmowy, które nigdy się nie odbyły. O tym ostatnio mieli okazję się przekonać właściwie wszyscy, którzy mają kontakt z tak zwanymi mediami. Fakt, że rozmowa się nie odbyła stał się głównym zarzutem w komentarzach i polemikach radiowych i prasowych, I to jakoby ma być mankament rozmowy, że rozmowa się nie odbyła. Otóż błąd! Nic bardziej mylnego!

Mankamentem rozmowy może być owszem to, że była nudna, za długa, za krótka, przytłaczająca... Chociaż nie był to na pewno mankament tej rozmowy, która się nie odbyła, a o której tutaj mówimy. Tamta rozmowa była co najmniej zaskakująca. Tak więc mankamentem może być to, że rozmowa była za nudna, za krótka, nie na temat, nigdy jednak to, że rozmowa się nie odbyła. Istnienie a tym bardziej nie istnienie, nie jest przecież cechą, a nie będąc nią nie może, z definicji, być mankamentem. Można oczywiście, próbować dowodzić, łamiąc przy tym wszystkie zasady zdrowego rozsądku, że jest inaczej, jednak nikt rozsądny nie weźmie takiego dowodu na serio.

Zatem proponujemy się skoncentrować na treści tej rozmowy, której nie było, a nie na tym czy ona była, czy też jej nie było. Zaraz jednak znajdą się pewnie tacy, którzy będą krzyczeli: Ale chodzi przecież o fakty! Otóż nie, Drodzy Czytelnicy i Drogie Czytelniczki. Powołując się na światowej sławy autorytety musimy stwierdzić, że: „Fakt jest głupi!”. I tę prawdę próbowaliśmy przekazać Wam w formie rebusu w poprzednim odcinku.



niedziela, 19 października 2014
poniedziałek, 13 października 2014

I Ramka Sokrates stoi naprzeciw młodzieży i rozkłada płaszcz Podpis: DAWNIEJ GORSZYCIEL MŁODZIEŻY  II Ramka Widok Sokratesa z przodu Sokrates trzyma napis: POZNAJ SIEBIE Podpis: DZISIAJ WIELKI FILOZOF


*)Brzmi znajomo? No tak, już o tym problemie wspominaliśmy we wpisie Bąk.Zaproponowaliśmy Wam wówczas Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy zabawę w wyobraźni i postawiliśmy pytanie o to, co by się stało, gdyby ktoś zaczął się kręcić po jednym z polskich osiedli i zadawać trudne pytania przypadkowo napotkanym przechodniom, a w trakcie rozmów z nimi ośmieliłby się podważać znane od lat prawdy. Puściliśmy wodze wyobraźni i postawiliśmy tezę, że pewnie wielu mieszkańców zaczęłoby unikać takiej osoby, inni zakazaliby własnym dzieciom rozmawiania z nim a niektórzy zapewne podjęliby kroki w celu usunięcia go z osiedla.

Oczywiście byłby to Sokrates i reakcja na jego zaczepki na miarę naszych (skromnych) możliwości. Bogatsi w doświadczenie wiemy, że Sokrates dzisiejszy nie musi nawet zadawać skomplikowanych pytań ani podważać żadnych wielkich prawd, wystarczy, że stwierdzi fakt iż to, co u nas jest zakazane, u innych jest dozwolone. Jeśli nie daj (ateński) bóg zaproponuje rozmowę na ten temat wówczas do listy szykan można dopisać: wyrzucenie z klubu brydżowego, odrzucenie przez kwartalnik „Pszczelarz” kontrowersyjnego artykułu o pszczołach i kwiatkach oraz wszczęcie przez pracodawcę kontroli wydajności pracy.

Co najciekawsze, zdaje się, że tak naprawdę nikt do końca nie wie, jaki jest związek pomiędzy głoszeniem kontrowersyjnych tez a wydajnością pracy. Z drugiej strony można przypuszczać, że bycie kontrowersyjnym przydaje się w trakcie gry w brydża, szczególnie w fazie licytacji. A „Pszczelarz” powinien drukować artykuły o pszczołach i kwiatkach, bo jeśli nie „Pszczelarz”, to kto? Powinien drukować, nawet jeśli w artykule jest napisane, że owszem pszczoły zwykle lubią kwiatki, ale zdarzają się i takie dorosłe osobniki pszczół z jednego ula, które lubią inne dorosłe osobniki pszczół z tego samego ula...



niedziela, 05 października 2014

rebus filozoficzny


Dzisiaj autorzy powracają do niegdyś pojawiających się na naszym blogu rebusów filozoficznych. Ściśle rzecz biorąc nie są to rebusy filozoficzne, a co najwyżej rebusy o filozofii. Jednak z baku właściwego desygnatu pozwalamy sobie zagospodarować tę nazwę.

Autorzy zawsze byli pod wrażeniem szybkości, z jaką Szanowni Czytelnicy rozwiązywali rebusy i jeżeli nic się nie zmieniło, to i dzisiejszy nie powinien stanowić wyjątku. Autorzy jednak będą dokładać wszelkich starań by w kolejnych rebusach, które będą od czasu do czasu się tu pojawiać, stopień trudności rósł.

niedziela, 28 września 2014

N003_kazdy_czeka_blog_0001

W zeszłym tygodniu wpisu nie było, a to głównie z powodu chorób, które nękały naszą czwórkę. Tym samym nie rozwiązaliśmy zagadki zadanej przez Ksantypę dwie niedziele temu. Trzeba odnotować fakt, że to była pierwsza z zagadek, której nie udało się Wam, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy rozwiązać. Zwykle nasze rebusy były odgadywane w drugim, najdalej w piątym komentarzu. Tym bardziej brak rozwiązania wprawił nas w osłupienie. Być może zagadka była zbyt prosta, chyba że była zbyt trudna.

Na szczęście rozwiązanie przynosi dzisiejszy odcinek. Tak, tak, chodziło o nadczłowieka. Co prawda padła odpowiedź „Nadkobieta” od Szczerego Kociska i tą odpowiedź w zasadzie należało by uznać za rozwiązanie zagadki. Jednak postanowiliśmy czekać, aż padnie „Nadczłowiek” , ale ku naszej satysfakcji (bo wszak zadając zagadkę chcemy, żeby nie była zbyt prosta) i rozczarowaniu (bo przecież zadając zagadkę liczymy na to, że ktoś ją rozwiąże) „Nadczłowiek” nie padł. Można uznać ten fakt za znamienny, no chyba, że ktoś uzna, że znamienny on nie jest. Nam jednak wydaje się, że coś jest na rzeczy. Niewykluczone, że ma to wszystko coś wspólnego z genderem czy też innym słowem na literę g, o czym pisaliśmy. Mniemamy również, że gdyby na piktogramie, była sylwetka mężczyzny, to odpowiedź padłaby szybciej, gdyby dodatkowo zagadkę zadawał Nietzsche, to odpowiedź pojawiłaby się zaraz po publikacji odcinka.

Jak pokazuje historia każdy z nas czeka na nadczłowieka, tylko czekanie niektórych jest owocne a innych niestety nie...

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 83