Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
czwartek, 30 stycznia 2014

Chcesz zagłosować ? Wyślij SMS o treści J00037 na numer 7122

 


Drodzy Czytelnicy!

Zapraszamy Was do głosowania na nas w konkursie Blog Roku 2013. Wysyłając SMS o treści J00037 (jot-zero-zero-zero-trzydzieści-siedem) na numer 7122 przyczyniacie się do promocji filozofii w niecodziennej komiksowej formie. Dochód z SMS-ów zostanie przekazany fundacji Gajusz, która prowadzi hospicjum dla dzieci osieroconych.

 

Dziękujemy!

Filozofy i Autorzy

środa, 29 stycznia 2014

Fryderyk, Kant, Sokrates i Karol

 

Nieco ponad dwa miesiące temu zapytaliśmy Szanownych Czytelników o ich ulubionych bohaterów komiksu Filozofy. Dzisiaj podsumowujemy wyniki. Na sondę oddano wiele, bardzo wiele, głosów, z których wytypowaliśmy ok. 600.


Wyniki (pełen wyniki na dole wpisu)

Pierwsze miejsce zajął Fryderyk niemalże deklasując pozostałych bohaterów.

Na drugim i trzecim Kant i Sokrates bardzo blisko siebie. Szczególnie cieszy dobry wynik Kanta, który na początku wyścigu raczej został w tyle.

Tuż za podium Karol, któremu jednak na pocieszenie przyznać trzeba to, że miał najzagorzalszych fanów (przynajmniej jednego).

Najsłabiej wypadli Heraklit, Jan Paweł i Platon. Zaskakująco dla autorów dość niskie wyniki osiągnęli René i Jurek (na którego podobno wcale nie wołają Jurek, ale to już inna historia).

Głosy otrzymało też kilku Filozofów w ogóle w sondzie nie uwzględnionych jak Ludwik Wittgenstein czy Diogenes a nawet tacy, którzy w ogóle się w komiksie nigdy nie pojawili czyli:
Epikur, Newton i Gödel.

Wnioski

Nie moglibyśmy nazywać się filozofami gdybyśmy nie zadali odpowiednio wielkich pytań; Co to wszystko znaczy? Do czego to zmierza? Jaki jest sens życia?

Ostatnie, postawiwszy, zostawiamy na inną okazję, tutaj przyjrzymy się dwóm pierwszym:

Co to wszystko znaczy?

W pierwszej chwili przyjęliśmy po prostu, że wyniki powiedzą nam, jak jest, czyli którego z bohaterów naszego komiksu Czytelnicy najbardziej lubią. Jednak rozkład wyników kazał nam przypuszczać, że być może wyniki bardziej odzwierciedlają, jak często filozof miał ostatnio okazję występować w naszych paskach. Wskazywałyby na to wysokie pozycje Fryderyka czy Sokratesa i niskie Heraklita i Jana Pawła. Jednak nie tłumaczyłoby to wysokiej pozycji Kanta, który ostatnio nie pojawia się zbyt często.
Dalej nasuwa się myśl, że być może w takim razie wpływ na wyniki miała sympatia, jaką autorzy poszczególnych bohaterów darzą, przez którą w jakiś sposób ukazują ich, czynią ich mniej lub bardziej sympatycznymi. W takim jednak przypadku zarówno René jak i Jurek powinni otrzymać więcej głosów, za to Karol na pewno nie zająłby tak wysokiego miejsca.
Przy takiej aporii nie pozostało nam nic innego, jak powrócić do pierwotnego przypuszczenia, że sonda pokazała nam, których bohaterów Czytelnicy najbardziej lubią, choć po drodze, nauczyliśmy się też, że zapewne wpływ na to ma również to, jak często i w jaki sposób autorzy poszczególne postaci przedstawiają.
Podsumowując, możemy powiedzieć, że z wyników naszej sondy dowiedzieliśmy się, że autorzy piszą i rysując komiks i jego bohaterów, a Szanowni Czytelnicy komiks czytają i oglądają, a niektórych bohaterów lubią bardziej niż innych.


Do czego to zmierza?

Dysponując tak niebagatelną wiedzą na temat swojego komiksu, autorzy podjęli przede wszystkim decyzję, że pisać i rysować będą dalej. Próbować będą nieco bardziej wyrównywać czas antenowy poszczególnych bohaterów, a osobiste sympatie i antypatię utrzymają w ryzach, choć nie zawsze będzie to możliwe. Spróbują też częściej sięgać po nowe postaci.

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w naszej sondzie i zapraszamy do wspólnej zabawy w przyszłości.

 

SONDA
Kto jest Twoim ulubionym bohaterem z komiksu Filozofy?
Arystoteles (39) 6% 6%
Benedykt (Spinoza) (26) 4% 4%
Dawid (Hume) (27) 4% 4%
Diogenes (Pies) (24) 4% 4%
Fryderyk (Nietzsche) (209) 33% 33%
Heraklit (z Efezu) (11) 2% 2%
Immanuel (Kant) (80) 13% 13%
Jan Paweł (Sartre) (14) 2% 2%
Jurek (Hegel) (24) 4% 4%
Karol (Marks) (56) 9% 9%
Ksantypa (16) 3% 3%
Platon (15) 2% 2%
Rene (Descartes) (18) 3% 3%
Sokrates (74) 12% 12%

Łącznie oddano 633 głosy



niedziela, 26 stycznia 2014

English version

I Ramka Diogenes stoi przed stertą gadżetów wywalonych przed jego beczką. Diogenes wyrzuca telefon Diogenes: MUSZĘ SIĘ W KOŃCU UWOLNIĆ OD TEGO BADZIEWIA!  II Ramka Telefon dzwoni „dryyyń, dryyyyyń” a Diogenes szpera w stercie gadżetów Diogenes: CIEKAWE KTO TO MOŻE BYĆ?  III Ramka Diogenes z telefonem przy uchu i z tabletem pod pachą wraca do beczki... Diogenes: NO PEWNIE, ŻE PRZYJDĘ NA TWÓJ WYKŁAD... TAK... ZARAZ SIĘ ZALOGUJĘ I POTWIERDZĘ... NO PA...


*)Podobno Diogenes prowadził bardzo, ale to bardzo ascetyczny tryb życia. Przy czym słowo ascetyczny nie ma tuta religijnego znaczenia, które może się od razu nasuwać. Chodzi o to, że Diogenes rezygnował z dóbr, z wygód i wiódł bardzo proste życie. Było to ponoć życie w beczce (ale uwaga, beczka ta była dość pokaźnych rozmiarów) nawet bez użycia miski do picia wody. Zresztą o fakcie rezygnacji przez Diogenesa z miski pisaliśmy jakiś czas temu.

A dlaczego Diogenes rezygnował z tych wszystkich dodatkowych rzeczy? Ano dlatego, że miał głębokie przekonanie, że są one zupełnie zbędne. Wszystkie te przedmioty są wytworami kultury, która uzależnia człowieka od siebie i czyni go słabym. Z tego względu Diogenes nawoływał do powrotu do natury, odrzucenia porządku społecznego, który jest zniewoleniem człowieka. I sam bardzo gorliwie realizował postulowane przez siebie zasady.

Oczywiście stanowisko Diogenesa może budzić wątpliwości. Już samo ustalenie granicy pomiędzy kulturą a naturą może być kłopotliwe. Można też mieć wątpliwość co do źródeł kultury. Skąd się wzięła kultura jeśli nie z natury? Jeśli natura była pierwsza, a kultura dopiero potem to wygląda na to, że powstanie kultury było zgodne z naturą. A może nie, może współistniały od samego początku? Może po prostu się przenikają? A może sam podział na to co naturalne i na to co kulturowe jest bezsensowny?

A co zrobiłby Diogenes dzisiaj? Czy byłby w stanie prowadzić równie ascetyczny tryb życia? A co zrobiłby, gdyby Zeus, zesłał go w inny rejon geograficzny. Czy powiedziałby sobie „Sorry, taki klimat” i mieszkał w beczce przy minus 20 stopniach? No właśnie w beczce? A skąd na ciemny Hades wzięła się ta diogenesowa beczka? Z natury czy z kultury?

Oczywiście można powiedzieć, że historyjka o beczce została zmyślona. Jadnak faktem jest, że Diogenes żył w mieście a nie poza miastem. Nie wyprowadził się przecież na pustkowie, do lasu, nie dołączył do dzikich plemion, tylko trzymał się Koryntu. Czy byłby w stanie funkcjonować, gdyby nie otaczający go ludzie? Gdyby nie kultura, która ceniła myślicieli i filozofów?

niedziela, 19 stycznia 2014

English version

I Ramka Arystoteles i Platon przy ekspresie do kawy. Platon: ...A JAK TAM TWOJA PRACA? Arystoteles nieco wkurzony: DAJ SPOKÓJ, NAWET NIE PYTAJ  II Ramka Platon z Arystotelesem idą z filiżankami kawy mija ich Sokrates Sokrates: ARYSTOTELESIE KIEDY SKOŃCZYSZ PISAĆ PRACĘ... Arystoteles wypuszcza filiżankę z rąk: ODCZEPCIE WY SIĘ WRESZCIE ODE MNIE!   III Ramka Arystoteles przy biurku pomiędzy dwiema stertami papierów, jedna bardzo wysoka sterta jest podpisana „artykuły” druga „Metafizyka” Arystoteles pisze i mamrocze pod nosem: KIEDY SKOŃCZYSZ, KIEDY SKOŃCZYSZ?  JAK JA MAM SKOŃCZYĆ, DO CIEMNEGO HADESU, KIEDY MUSZĘ CIĄGLE ZBIERAĆ TE PUNKTY...


*)Wszyscy zbierają jakieś punkty. Z różnych powodów: a to na stacji benzynowej zostaną obdarowani jakąś kartą klienta, a to w kawiarni, ktoś im wciśnie do reki kartonik z miejscami na stempelki, a to w sklepie pani zachęci do przyjęcia takiej karty, która upoważnia do zbierania punktów, które dają duże korzyści. A jak już się tą kartę ma, to się zbiera, bo szkoda, żeby się taka karta zmarnowała.

Jednak zbieranie punktów nie dotyczy wyłącznie sytuacji codziennych i przyziemnych. Zbieranie punktów wkroczyło (i to już jakiś czas temu) na salony. Zbiera się zatem punkty na uczelniach, głównie za publikacje. Im więcej się punktów uzbiera, tym lepiej dla uczelni, bo im więcej uczelnia ma punktów tym większe ma szanse na uzyskanie funduszy. Oczywiście sprawę znamy bardzo pobieżnie, bo nie przeczytaliśmy ani ministerialnych rozporządzeń regulujących te kwestie, ani nawet nie przebrnęliśmy przez listę czasopism punktowanych; ale w całej sprawie jest coś urzekającego a jednocześnie przerażającego, dlatego o niej dzisiaj napomykamy.

Wyobraźcie sobie, Drodzy Czytelnicy, że istnieje jakaś tajemna lista czasopism punktowanych, publikowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W innych krajach system funkcjonuje podobnie. Jeśli naukowiec chce liczyć się w swoim naukowym mikro-świecie, to musi publikować w czasopismach z ogłoszonej listy. Bywa, że uczelnia uzależnia awans naukowy od zebrania przez pracownika odpowiedniej liczby punktów. Tak to z grubsza działa i budzić może pewne wątpliwości. Zresztą już pojawia się coraz więcej głosów krytycznych wobec takiego stanu rzeczy. A wątpliwości może być mnóstwo: Czy istnienie takiego systemu nie sprawia, że naukowcy zaczynają pisać „pod czasopisma”? Jakie są relacje pomiędzy pracownikami naukowymi a redakcjami czasopism? Czy niektórym jest łatwiej opublikować a innym trudniej?Pytań jest tutaj całe mnóstwo.

A na koniec zostawiamy pytania z naszego punktu widzenia najważniejsze: czy taki system dobrze wpływa na rozwój filozofii? Czy gdyby Arystoteles żył dzisiaj to napisałby dzieło na miarę metafizyki, czy raczej siedziałby za biurkiem i kolekcjonował punkty?

niedziela, 12 stycznia 2014

English version

I Ramka Augustyn zdejmuje swoje szaty  II Ramka Augustyn ubiera się w inny strój   III Ramka Augustyn staje przed publicznością i mówi” KOCHAJTA I RÓTA CO CHCETA


*)Dzisiaj już 22 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja dorocznej zbiórki, ale i działalność fundacji Jurka Owsiaka budzi tyleż sympatii i entuzjazmu, co kontrowersji i uwag krytycznych. W związku z powyższym niektórym trudno może być podjąć decyzję czy wesprzeć fundację datkiem czy zrezygnować.

Dzisiaj z pomocą przychodzi nam Augustyn z Hippony. Filozof jest autorem zdania„Kochaj i rób co chcesz” (Homilia na 1 list św. Jana). W komiksie powiedzenie dostosowujemy do okoliczności finałowych, bo podobieństwo do popularnego swego czasu hasła Jurka Owsiaka „Róbta co chceta” jest uderzające.

Co się kryje za powiedzeniem „Kochaj i rób co chcesz”? Augustyn twierdził, że każdy czyn, który wypływa z miłości jest czynem dobrym. Nawet jeśli z pozoru postępek może wydawać się surowy czy niesprawiedliwy, to jeśli jego źródłem jest miłość, to będzie to czyn moralnie dobry. Oczywiście zaznaczyć trzeba, że miłość, o której mówi Augustyn to miłość do Boga. Można zatem powiedzieć, że o ocenie moralnej czynu decydują pobudki i intencje a nie efekty. I tu pojawia się niebezpieczeństwo, bo przecież sami potrafimy wymienić dziesiątki czynów, które popełnione w dobrej wierze przynosiły marne rezultaty. Jednak taki argument pewnie nie przekonałby Augustyna, który przyjmował za pewnik, że jeśli ktoś miłuje prawdziwie, to jego postępek będzie, niejako z definicji dobry.

Zatem jeśli ktoś jeszcze się waha, czy wpłacić na konto fundacji czy nie, powinien zadać sobie pytanie czy byłby to czyn powodowany miłością.