Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook
niedziela, 09 września 2012

English version

163 - Filozofia I Ramka Nietzsche, Hegel, Spinoza, Sokrates patrzą wysoko w niebo Spinoza:  PATRZCIE TAM WYSOKO NA NIEBIE!  Sokrates: TO PTAK! Hegel: TO SAMOLOT! Nietzsche: TO FILOZOFIA  II Ramka Pojawia się taki napis FILOZOFIA http://www.youtube.com/watch?v=WScaWdl6TEk  III Ramka Postać filozofii cała na czarno w płaszczu a obok napis SZYBSZA NIŻ ERUDYCJA, POTĘŻNIEJSZA NIŻ DYSPUTA, POTRAFI JEDNYM ODBICIEM PRZESKOCZYĆ KAŻDY ARGUMENT! FILOZOFIA!

Wystąpili: Fryderyk Nietzsche, Benedykt Spinoza, Sokrates, Georg Wilhelm Friedrich Hegel 


*) Gdzieś w przestrzeni krąży pytanie o to, czy w świecie dzisiejszej wyspecjalizowanej nauki filozofia może być jeszcze do czegoś przydatna. Oczywiście na to pytanie odpowiadamy z jak największym przekonaniem twierdząco. Co więcej bezczelnie stawiamy tezę, że filozofia to superbohaterka dzisiejszych czasów...

Niestety jak każdy superbohater i superbohaterka ma ona nie lada kłopot z tożsamością. Niektórzy biorą ją za ptaka o dziwnym ubarwieniu, który jest tak nietypowy i zachwycający, że wymaga specjalnej ochrony. Ci chętnie zamknęliby ją w gabinecie osobliwości, w jakimś wielkim instytucie badawczym, i pokazywali przez szklaną szybkę, ale tylko od czasu do czasu, uprzywilejowanym wycieczkom szkolnym. Takiej filozofii nie można dotykać, można ją tylko obserwować z oddali z należytym podziwem i namaszczeniem. Inni z kolei czynią sobie z niej samolot, dzięki któremu będzie można się wznieść i poszybować wprost na łamy gazet codziennych, czy nawet (ba!) kolorowych miesięczników, i tam jako ekspert „od wszystkiego” pleść trzy po trzy co komu ślina na język przyniesie.

A tymczasem filozofia, nie zważając na na to, przebrana za Clarka Kenta, wiedzie sobie spokojny żywot...aby pojawić się wtedy, kiedy trzeba udzielić odpowiedzi na naprawdę ważne pytania. A że lista tych pytań jest wyjątkowo długa to i filozofia nie obawia się wcale, że stanie się niepotrzebną i popadnie z zapomnienie.



niedziela, 02 września 2012

English version

I Ramka Sokrates w otoczeniu zapłakanych uczniów Kritona i Platona (który tak naprawdę nie występuje w dialogu) leży na leżance ma twarz przykrytą chustą. Podpis:  JUŻ MU BYŁO PÓŁ CIAŁA ZASTYGŁO, KIEDY ODSŁONIŁ GŁOWĘ I POWIADA – A BYŁY TO JEGO OSTATNIE SŁOWA...  II Ramka Sokrates uniesiony na łożu z odkrytą twarzą przemawia do uczniów  Sokrates: KRITONIE, MYŚMY WINNI KOGUTA ASKLEPIOSOWI. ODDAJCIEŻ GO A NIE ZAPOMNIJCIE. Kriton: STANIE SIĘ TAK. ALE MOŻE COŚ INNEGO MASZ JESZCZE POWIEDZIEĆ?  III Ramka Uczniowie siedzą i patrzą z wyczekiwaniem... Podpis: NA TO PYTANIE NIC JUŻ NIE ODPOWIEDZIAŁ

Wystąpili: Sokrates, Kriton, Platon (który tak naprawdę nie zabiera głosu w dialogu.

Cytat (prawie): Platon, Fedon 118, w: Platon Dialogi, Warszawa,1993


*)Sokrates, jak przystało na prawdziwego filozofa, był osobą kompletnie niepraktyczną” – często możemy się spotkać z takim poglądem. Drugi towarzyszący mu stereotyp brzmi „Jego kłótliwa żona Ksantypa zatruwała bujającemu w obłokach filozofowi życie, sprawami przyziemnymi i mało ważnymi, do których Sokrates, jak to filozof nie miał zupełnie głowy”. O ile z tym drugim poglądem trudno prowadzić polemikę, bo wizerunek Ksantypy był misternie konstruowany przez wieki, przy pomocy pogłosek, pomówień i plotek, o tyle ten pierwszy pogląd możemy poddać rewizji sięgając chociażby do Dialogów Platona.

I kiedy już tak wniknąć w Dialogi, to można się przekonać, że jak na osobę kompletnie niepraktyczną, Sokrates, całkiem nieźle sobie radził ze sprawami praktycznymi. Obracał się w towarzystwie, zapraszano go na uczty, częstowano winem, jednym słowem potrafił się nieźle urządzić. Ten stereotyp bujającego w obłokach filozofa zaburza również obraz śmierci filozofa jaki znajdujemy w Fedonie – jednym z Platońskich dialogów. Otóż jak się dowiadujemy z dialogu w ostatnich minutach życia Sokrates wcale nie zajmuje się wygłaszaniem wzniosłych słów, nie sili się na jakieś wielkie ostatnie zdanie, czego moglibyśmy oczekiwać od osoby natchnionej „przeznaczonej do wyższych celów”...Filozof, ot po prostu przypomina sobie, że trzeba oddać koguta, który wcześniej został pożyczony...

środa, 29 sierpnia 2012

I jak tam wasz bób Platonia, urósł trochę? Teoretycznie tak. Sokratesie słyszałem, że Wasz bób wreszcie urósł....Eeee praktycznie nic.Dzisiaj przywołując niegdysiejszy codwudziennik chcemy Wam przypomnieć o zagadnieniu filozofii stosowanej. Czy filozofia ma w ogóle jakikolwiek wymiar praktyczny? Jak dorobek filozofii może nam pomóc w zrozumieniu zjawisk dzisiejszego świata? Jak dzisiaj definiujemy tożsamość?

Na te i inne pytania będą próbowali szukać odpowiedzi uczestnicy Piątych Łódzkich Warsztatów Filozoficznych, które odbędą się w dniach 27-28 października. A więcej informacji można znaleźć na stronie warsztatów

niedziela, 26 sierpnia 2012

English version

I Ramka Sokrates idzie drogą w mieście – w oddali widać stoisko.  II Ramka Sokrates na tle stoiska na którym widzimy przeróżne przedmioty  i sprzedawcę. Sokrates: TYLE TUTAJ RZECZY, KTÓRYCH ZUPEŁNIE NIE POTRZEBUJĘ.  III Ramka Sokrates na tle Złotych Tarasów z których wychodzą ludzie z siatami zakupów, albo w supermarkecie pomiędzy półkami na tle ludzi z wyładowanymi koszami. Sokrates: KIEDYŚ NAPRAWDĘ NIEWIELE WIEDZIAŁEM O ŚWIECIE.Wystąpili: Sokrates, Georg Wilhelm Friedrich Hegel


*)Filozofowie znani są z tego, że raczej nie opływali w dobra doczesne. Owszem niejednokrotnie udawało im się pędzić spokojny żywot u boku jakiegoś arystokraty czy mecenasa, co jak na trudne czasy przeszłości i tak stanowczo przekraczało średnią poziomu życia, jednak nigdy specjalnie o dobra materialne nie zabiegali. Zresztą tym co bardziej ich pociągało były zagadki intelektualne, trudne pytania czy łamigłówki logiczne.

 Filozofowie próbowali zarazić innych swoim umiłowaniem mądrości jednocześnie wzywając do zachowania umiaru na innych polach. Jakkolwiek bardzo różnie rozumieli ów umiar i na pewno udałoby nam się wskazać pośród filozofów skrajne postaci, co do zasobności portfela – z jednej strony mamy Diogenesa z Synopy, z drugiej Hume'a czy Marka Aureliusza - to jednak każdy z nich mniej czy bardziej otwarcie opowiadał się za umiarem a przynajmniej za tym, żeby nie dać wciągnąć się w bezrefleksyjny przymus gromadzenia dóbr wszelakich. Czy filozofom udało się nas przekonać? Na to pytanie każdy musi chyba odpowiedzieć już sobie sam.

niedziela, 19 sierpnia 2012

English version

Nietzsche stoi na placu  i zaczepia Sokratesa Fryderyk: SOKRATESIE, IDĘ PROTESTOWAĆ DO ŚWIĄTYNI. PRZYŁĄCZYSZ SIĘ? Sokrates: O NIE, NIE TYM RAZEM. NIE MAM JUŻ OCHOTY NA PICIE CYKUTY...

Wystąpili: Sokrates, Fryderyk Nietzsche


*)Czym naraził się Sokrates władzy państwowej w Atenach, że cała sprawa skończyła się cykutą? Zgodnie z treścią zarzutów, przewiną Sokratesa było po pierwsze to, że nie wyznawał bogów oficjalnej religii państwowej, a po drugie to, że jego nauki były szkodliwe dla młodzieży. Zdziwienie nasze może budzić fakt, że za te przewiny filozof został skazany na karę śmierci.

Zdziwienie to sprawia, że zaczynamy doszukiwać się drugiego dna w całej tej historii. Komu i z jakiego powodu zależało na pozbyciu się Sokratesa? Czy w całej sprawie chodziło o Sokratesa i jego postawę moralną, czy też był on tylko aktorem jakiegoś większego dramatu, który rozgrywał się na wyższym poziomie?A może Sokrates został ukarany dla przykładu żeby pokazać innym, że nie należy zabierać głosu w niektórych sprawach?

Proces Sokratesa rozgrywał się gdzieś na styku polityki, religii i moralności, co utrudnia znalezienie jednoznacznych odpowiedzi na całą masę kłębiących się pytań. Jedno jest pewne, coś nam w sprawie Sokratesa nie gra.