Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook

Etyka czyli jak postępować

niedziela, 13 stycznia 2019

Róbta co chceta

 


Dzisiaj tylko powtórka, ale temat akurat na czasie a wręcz chyba nawet bardziej niż, kiedy pierwszy raz odcinek się ukazał.

Ciekawych, lub chcących sobie przypomnieć, skąd bierze się takie zestawienie autorzy zachęcają do przeczytania oryginalnego przypisu do paska opublikowanego pięć lat temu: http://filozofy.blox.pl/2014/01/Robta-co-chceta.html 

niedziela, 06 stycznia 2019

nn001_postanowieniaWystąpili: Fryderyk Nietzsche, Jan Paweł Sartre


Postanowienia noworoczne mają złą renomę.  Kojarzone są z wielkimi zobowiązaniami mającymi z dnia na dzień naprawić główne bolączki życiowe, ale często podejmowanymi impulsywnie bez głębszego planowania czy rozważenia ich wykonalności. Niedziwne, że w konsekwencji zazwyczaj nie są dotrzymywane i stają się raczej źródłem zawodu niż satysfakcji. No i jeszcze ta arbitralna data... przecież między trzydziestym pierwszym grudnia a pierwszym stycznia nie dzieje się zupełnie nic nadzwyczajnego, co miałoby sprzyjać podejmowaniu ważnych decyzji. W rzeczy samej jest to cezura czysto arbitralna i w oczywisty sposób nie powiązana z indywidualną sytuacją kogokolwiek z nas i przez to faktycznie pewnie ma małe szanse pozytywnie wpłynąć na czyjąkolwiek indywidualną przemianę.

A jednak te arbitralnie wytyczone granice mogą okazać się bardzo pomocne w zauważaniu upływu czasu. Dawniej przeciętny człowiek dalece uzależniony był od naturalnego cyklu pór roku, dziś jednak otoczeni zdobyczami cywilizacji, zatopieni w wytworach kultury, poświęceni życiowej rutynie i monotonii łatwo tracimy z pola widzenia zmiany, jakie zachodzą w naszym życiu. Łatwo też możemy przeoczyć zastój. Wydarzenie sprzed lat jawić może się nam jako zupełnie niedawne i tym sposobem, stojąc w miejscu możemy wciąż się łudzić, że zbliżamy się do celu.

Może więc jednak warto wykorzystać każdą okazję, a zatem i tę Noworoczną, aby zastanowić się nad tym gdzie jesteśmy i gdzie chcielibyśmy się znaleźć. A jeśli nie do sformułowania wielkich życiowych decyzji przynajmniej wykorzystać ten moment do zweryfikowania swoich marzeń.

niedziela, 11 stycznia 2015
poniedziałek, 13 października 2014

I Ramka Sokrates stoi naprzeciw młodzieży i rozkłada płaszcz Podpis: DAWNIEJ GORSZYCIEL MŁODZIEŻY  II Ramka Widok Sokratesa z przodu Sokrates trzyma napis: POZNAJ SIEBIE Podpis: DZISIAJ WIELKI FILOZOF


*)Brzmi znajomo? No tak, już o tym problemie wspominaliśmy we wpisie Bąk.Zaproponowaliśmy Wam wówczas Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy zabawę w wyobraźni i postawiliśmy pytanie o to, co by się stało, gdyby ktoś zaczął się kręcić po jednym z polskich osiedli i zadawać trudne pytania przypadkowo napotkanym przechodniom, a w trakcie rozmów z nimi ośmieliłby się podważać znane od lat prawdy. Puściliśmy wodze wyobraźni i postawiliśmy tezę, że pewnie wielu mieszkańców zaczęłoby unikać takiej osoby, inni zakazaliby własnym dzieciom rozmawiania z nim a niektórzy zapewne podjęliby kroki w celu usunięcia go z osiedla.

Oczywiście byłby to Sokrates i reakcja na jego zaczepki na miarę naszych (skromnych) możliwości. Bogatsi w doświadczenie wiemy, że Sokrates dzisiejszy nie musi nawet zadawać skomplikowanych pytań ani podważać żadnych wielkich prawd, wystarczy, że stwierdzi fakt iż to, co u nas jest zakazane, u innych jest dozwolone. Jeśli nie daj (ateński) bóg zaproponuje rozmowę na ten temat wówczas do listy szykan można dopisać: wyrzucenie z klubu brydżowego, odrzucenie przez kwartalnik „Pszczelarz” kontrowersyjnego artykułu o pszczołach i kwiatkach oraz wszczęcie przez pracodawcę kontroli wydajności pracy.

Co najciekawsze, zdaje się, że tak naprawdę nikt do końca nie wie, jaki jest związek pomiędzy głoszeniem kontrowersyjnych tez a wydajnością pracy. Z drugiej strony można przypuszczać, że bycie kontrowersyjnym przydaje się w trakcie gry w brydża, szczególnie w fazie licytacji. A „Pszczelarz” powinien drukować artykuły o pszczołach i kwiatkach, bo jeśli nie „Pszczelarz”, to kto? Powinien drukować, nawet jeśli w artykule jest napisane, że owszem pszczoły zwykle lubią kwiatki, ale zdarzają się i takie dorosłe osobniki pszczół z jednego ula, które lubią inne dorosłe osobniki pszczół z tego samego ula...



niedziela, 27 kwietnia 2014

English version

I Ramka Zły człowiek: GDZIE JEST KAROL? Immanuel: W POKOJU OBOK...  II Ramka  Zły człowiek zmierza w kierunku drzwi Immanuel:  MAKSYMA MÓWI: NIE KŁAM... ALE MÓWI TEŻ: NIE ZOSTAWIAJ PRZYJACIÓŁ W POTRZEBIE   III Ramka Immanuel zastępuje mu drogę. Immanuel: STÓJ! ANI KROKU DALEJ!  WYSTĄPILI: IMMANUEL KANT, ZŁY CZŁOWIEK


*)Ostatnio często pojawia się u nas Immanuel. Jednak, jak powiadają nic nie dzieje się bez przyczyny. Prawdopodobnie przyczyną tą jest fakt, że w tym roku przypada 290 rocznica urodzin filozofa. Jak donoszą źródła, Immanuel przyszedł na świat 22 kwietnia 1724 roku. Na szczęście nasi czytelnicy są czujni i przypominają nam o różnych ważnych wydarzeniach. Dlatego w tym miejscu, bardzo dziękujemy Panu J.B. za przesłanie do nas listu elektronicznego w tej sprawie. A zatem dzisiaj Immanuel i jego nieco kontrowersyjne poglądy na temat kłamstwa.

Zacznijmy najpierw od przypomnienia, czym jest imperatyw (bardziej szczegółowy opis można znaleźć w jednym z naszych wcześniejszych wpisów). Otóż zgodnie z imperatywem człowiek powinien postępować tylko wedle takich zasad/maksym, co do których chce, aby stały się one prawem ogólnym. Taką maksymą jest na przykład „Zwracaj pożyczone pieniądze”, każdy zgodzi się z tym, że wolałby aby zwrócono mu pożyczoną kwotę. A czy zasada „Nie zwracaj pożyczki” mogłaby stać się powszechnym prawem? Jeśli ludzie zaczęliby postępować zgodnie z nią to bardzo szybko okazałoby się, że nikt nie chce udzielać pożyczek, bo z góry by wiedział, że nie może liczyć na zwrot pożyczonej kwoty.

A jak sprawy mają się z kłamstwem? W tej sprawie Immanuel jest nieustępliwy i twierdzi, że nie można kłamać niezależnie od okoliczności. Kant stwierdza wręcz, że jeśli morderca zapyta Cię o to, gdzie się ukrywa twój przyjaciel, to twoim obowiązkiem jest powiedzenie prawdy. Gdyby ktoś w tej sytuacji skłamał, to może i ocaliłby swojego przyjaciela, ale, jak argumentuje Kant, dopuściłby się występku: „ Albowiem kłamstwo zawsze wyrządza krzywdę, nawet jeżeli nie komuś w szczególności, to jednak zawsze ludzkości w ogóle, jako że czyni ono źródło prawa czymś bezużytecznym.” (Immanuel Kant, O domniemanym prawie do kłamstwa z pobudek miłości ludzkiej). Tym źródłem prawa jest imperatyw i idea człowieczeństwa jako najważniejszej zasady etycznej.

Tak radykalne postawienie sprawy przez Immanuela może wydać się nam okrutne lub co najmniej nieżyciowe. Z drugiej jednak strony jest bardzo życiowe i świadczy o przenikliwości filozofa: Immanuel wie, że jeśli do reguł dołączamy listę wyjątków, to za moment okazuje się, że nikt już reguł nie przestrzega. Broniąc stanowiska Kanta warto również zwrócić uwag na to, że filozof nigdy nikomu nie zabronił stawać w obronie swojego przyjaciela. A mniej odważni, zawsze mogą akt wyjawienia prawdy tak skomplikować i rozwlec, żeby dać przyjacielowi czas na zmianę kryjówki. Chociaż żeby mieć stu procentową pewność, że ten ostatni fortel jest zgodny z imperatywem trzeba by rzecz dogłębnie i dokładnie zbadać.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9