Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook

Karol Marks

Karol Marks Imię i nazwisko: 	Karol Marks Ksywka: 		Lenin (bo czasem z Leninem był mylony) Misja: 		Zmienić świat, Uratować klasę robotniczą Drużyna: 		Materialiści dialektyczni Sojusznicy:	Engels Przeciwnicy: 	Cały świat, a z filozofii Idealiści, Materialiści, Racjonaliści, Empiryści, Kantyści aż po Heglistów Techniki: 		Dialektyka Umiejętności specjalne: Walka z przeciwieństwami i Walka przeciwieństw  Słabości: 		Kobiety   Namiętności:      	Klasa robotnicza      	 Znaki szczególne: 	Duża broda, Posiadanie wizerunku w każdej klasie szkolnej, Pośmiertne nauczanie w trybie przymusu edukacyjnego

Imię i nazwisko: Karol Marks

Ksywka: Lenin (bo czasem z Leninem był mylony)

Misja: Zmienić świat, Uratować klasę robotniczą

Drużyna: Materialiści dialektyczni

Sojusznicy: Engels

Przeciwnicy: Cały świat, a z filozofii Idealiści, Materialiści mechanicyści, Racjonaliści, Empiryści, Kantyści aż po Heglistów

Techniki: Dialektyka

Umiejętności specjalne: Walka z przeciwieństwami i Walka przeciwieństw

Słabości: Kobiety

Namiętności: Klasa robotnicza

Znaki szczególne: Duża broda, Posiadanie wizerunku w każdej klasie szkolnej, Pośmiertne nauczanie w trybie przymusu edukacyjnego

Najcenniejsze cytaty: Religia to opium ludu; Byt określa świadomość; Nie można myśli oddzielić od materii, która myśli; Materia nie jest wytworem ducha, lecz duch jest wytworem materii; Organizacja społeczeństwa w określonym czasie zależy od środków produkcji czyli sposobu produkcji i organizacji pracy; Widmo krąży po Europie – widmo komunizmu; Filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić; Wolny jest ten kto posiada środki produkcji; Mistyfikacja, jakiej dialektyka uległa w rękach Hegla, bynajmniej nie zmienia tego faktu, że on właśnie pierwszy wyczerpująco i świadomie wyłożył jej ogólne formy ruchu. U niego stoi ona na głowie. Trzeba ją postawić na nogi, żeby wyłuskać racjonalne jądro z mistycznej skorupy (Uwaga te cytaty trzeba przyjmować ostrożnie, w szczególności trzy ostatnie. Przyjęcie ich bezkrytyczne grozi wielką katastrofą)

Charakterystyka: Zanim powie się cokolwiek o Marksie, trzeba by najpierw rozważyć czy był on filozofem (ale na rozstrzygnięcie tego sporu nie starczy czasu, niemniej problem zostanie przez autorów poniżej odnotowany) a po drugie należałoby rozważyć czy Marks powinien występować tutaj sam. Marks przyszedł do nas co prawda sam, ale przyszedł z chorągiewką, żeby pomachać swojemu przyjacielowi Engelsowi, który nie tylko, był współautorem dzieł filozoficznych Marksa, nie tylko łożył na jego utrzymanie, ale jeszcze (jak plotka gminna głosi) przygarnął skromną przedstawicielkę proletariatu której dziecka Karol był ojcem. Ale mniejsza o plotki, przejdźmy do filozofii.

Marks twierdził, że świat jest światem materialnym, w tym sensie, że wszystko jest zbudowane z materii lub z niej się wywodzi. Gdybyśmy więc chcieli nawet mówić o istotach duchowych, o duszach, to owszem możemy to robić, z tym zaznaczeniem, że wszystkie te duchowe istoty podłoże swoje mają w bycie materialnym. Nie ma duszy bez ciała i kropka.

Materializm marksowski nie mył zresztą byle jakim mechanistycznym materializmem, był to materializm dialektyczny, materializm walki przeciwieństw. Dialektyka Marksa różniła się jednak od dialektyki Hegla tym, że nie tylko stosuje się ją w procesie rozumowania, a jest ona jedną z zasad rozwoju materii, a skoro materii, to po prostu wszystkiego, bo wszystko jest materią. Tak tak, materia nieustannie się zmienia i rozwija dzięki dialektyce właśnie, dzięki niej wznosi się na coraz to wyższy poziom zaawansowania. A na czym polega ta dialektyka? Ano na walce przeciwieństw na walce przeciwstawnych sił. I z tej walki wyłania się nowa jakość.

I do tego momentu wszystko wygląda u Marksa fajnie i ciekawie. Co nie znaczy, że trzeba się z pomysłami Marksa zgadzać. Trzeba jednak przyznać, że jest to jakaś koncepcja.

Niestety Marks nie poprzestał na tym. Zaraz pospieszył ze stwierdzeniem, że walka przeciwieństw ma również miejsce w społeczeństwie, i to może nie byłoby naganne, ale zaraz potem nieszczęsny Karol dodał, że właśnie jesteśmy świadkami zbierania sił. Widmo krąży po Europie, robotnicy zbierają siły i niebawem uderzą. Fakty są takie, że hasło to zostało podchwycone przez wielu praktyków, i co? I robotnicy uderzyli. I tak rozpoczęła się rewolucja. Co prawda nie w kraju w którym mieli uderzyć, i nie w czasie w którym mieli uderzyć, ale nie zmienia to faktu, że częściowo zainspirowani Marksem uderzyli. I dlatego również Marks przyszedł dzisiaj z chorągiewką, żeby zwołać masy ku rewolucji.

To, że tak się stało, nie było zresztą tak całkiem przypadkowe, bo i sam Karol głosił, że filozofia musi mieć swój wymiar praktyczny. Filozof nie może tylko opisywać rzeczywistości, filozof powinien tę rzeczywistość zmieniać. I właśnie ten element wydaje się najbardziej problematyczny. Bo czy filozofia powinna zmieniać świat, nawoływać do zmiany? Czy wówczas nie traci swojej bezstronności? Marks twierdził, że wręcz powinna zmieniać, ale byli i tacy, którzy się z tym nie zgadzali


Chcesz skomentować? Idź do wpisu