Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook

Ksantypa

Imię i nazwisko: 	Ksantypa Ksywka: 		Zrzęda  Misja: 		Wytrwanie w związku z mężczyzną Drużyna: 		Pragmatycy Sojusznicy:	 	Nie miała Przeciwnicy: 	Sokrates, który nie przykładał się do prowadzenia wspólnego 		gospodarstwa domowego.  Historia, która nigdy nie doceniła jej 		zasług. Fryderyk Nietzsche, który zawsze w odwiedziny 		przychodził z batem. Techniki: 		Groźne spojrzenie, Chochla, Wałek Umiejętności specjalne: Ugotowanie zupy z niczego Słabości: 		Dom, Porządek,  Namiętności: 	Ognisko domowe Znaki szczególne: 	Nigdy nic złego nie powiedziała, a przypisuje jej się same złe 		intencje i wypowiedzi Najcenniejsze cytaty: 	„Sokratesie, Sokratesie. Znowu nic nie zarobiłeś”  Charakterystyka: 	W tym punkcie będzie trzeba dokonać niemożliwego i scharakteryzować osobę, o której więcej nie wiemy niż wiemy.

Imię i nazwisko: Ksantypa

Ksywka: Zrzęda

Misja: Wytrwanie w związku z mężczyzną

Drużyna: Pragmatycy

Sojusznicy: Nie miała

Przeciwnicy: Sokrates, który nie przykładał się do prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego.  Historia, która nigdy nie doceniła jej zasług. Fryderyk Nietzsche, który zawsze w odwiedziny przychodził z batem.

Techniki: Groźne spojrzenie, Chochla, Wałek

Umiejętności specjalne: Ugotowanie zupy z niczego

Słabości: Dom, pedanteria

Namiętności: Ognisko domowe

Znaki szczególne: Nigdy nic złego nie powiedziała, a przypisuje jej się same złe intencje i wypowiedzi

Najcenniejsze cytaty: „Sokratesie, Sokratesie. Znowu nic nie zarobiłeś”

Charakterystyka: W tym punkcie będzie trzeba dokonać niemożliwego i scharakteryzować osobę, o której więcej nie wiemy niż wiemy. Co wiemy: wiemy, że są tacy, którzy twierdzą, że Ksantypa, była niezbyt miłą, niezbyt ładną, i co więcej niezbyt inteligentną, za to gruboskórną i wredną babą. Czego nie wiemy: skąd Ci co tak twierdzą czerpią swoją wiedzę. Dlatego przyjmijmy, że warto do sprawy podejść inaczej. Jeśli Ksantypa w ogóle istniała (a to też może być poddawane w wątpliwość) jeśli żyła u boku Sokratesa, (co również można podważyć), chociaż może lepiej by było powiedzieć, że to Sokrates żył u jej boku, to może warto by zadać raczej pytanie transcendentalne. Zatem spytajmy: A jak to możliwe, że Sokrates, taki wielki filozof, rozumny mąż, którego Dajmon zawsze ostrzegał przed popełnieniem głupstw, który wygrywał każdą potyczkę słowną, zdecydował się żyć z Ksantypą? Odpowiedź, bo była głupią i wredną babą, wydaje się raczej mało prawdopodobna. Ale oczywiście, ktoś może uznać taką odpowiedź za właściwą, i nie będziemy do przecież wyprowadzać z błędu.

Zawsze tam gdzie kończą się dywagacje zaczynają się cytaty zatem, najwyższy czas na cytat, który przynajmniej częściowo charakteryzuję naszą bohaterkę: „Weszliśmy więc i zastali Sokratesa już bez kajdan, a Ksantypa, ty ją znasz, miała dziecko jego na ręku i siedziała przy nim. Kiedy nas zobaczyła Ksantypa, zaczęła głośno lamentować i tak jakoś mówiła, jak to zwykle kobiety, że oto, Sokratesie, dzisiaj już ostatni raz będą do Ciebie mówili znajomi i ty do nich. Sokrates spojrzał na Kritona i powiada: Kritonie, niech ją kto odprowadzi do domu. Więc ją kilku odprowadziło ze służby Kritona, a ona płakała głośno i biła się w piersi.” Platon, FedonCzy Ksantypa robiła Sokratesowi wyrzuty, że ją zostawia samą z dzieckiem? Czy jak to mają w zwyczaju wredne baby, mówiła, i znowu przychodzą ci nieudacznicy, co nawet nie potrafili Ci pomóc? Czy pytała, nierozumna, dlaczego zamiast się przyznać do winy ty, obłudniku, przekomarzałeś się z sędziami? A teraz pytanie najważniejsze, czy nawet gdyby Ksantypa tak zapytała, to czy nie miałaby racji? Owszem, by miała.

 


 

Chcesz skomentować? Idź do wpisu