Co zawsze chcieli sobie powiedzieć ale nie mogli, bo się nie spotkali. Oto cykliczny komiks filozoficzny, który daje filozofom możliwość przeprowadzenia rozmów na które do tej pory się nie odważyli.
Napisz do autorów
Kolegujemy się
Promujemy się
komiks
Sokrates on Facebook

Fryderyk Nietzsche

Imię i nazwisko: 	Fryderyk Nietzsche (po polsku Nicki) Ksywka: 		Nadczłowiek, Człowiek Młot Misja: 		Wyjść poza dobro i zło Drużyna: 		Jednoosobowa Sojusznicy: 	Zaratustra, Dionizos, Życie Przeciwnicy: 	Bóg, Człowiek, Społeczeństwo, Chrześcijanie, Katolicy, Apollo, Sokrates, 		Platon, Fryderyk, Śmierć		 Techniki: 		Przewartościowanie, Odwracanie, Negacja Umiejętności specjalne: Demaskowanie resentymentu Słabości: 		Podejście do kobiet, można nawet zaryzykować, że to dopiero był resentyment  Namiętności: 	Muzyka, Własna osoba Znaki szczególne: 	Życie zakończone szaleństwem

Imię i nazwisko: Fryderyk Nie tzsche (po polsku Nicki)

Ksywka: Nadczłowiek, Człowiek Młot

Misja: Wyjść poza dobro i zło

Drużyna: Jednoosobowa

Sojusznicy: Zaratustra, Dionizos, Życie

Przeciwnicy: Bóg, Człowiek, Społeczeństwo, Chrześcijanie, Katolicy, Apollo, Sokrates, Platon, Fryderyk, Śmierć

Techniki: Odwracanie, Negacja, Przewartościowanie,

Umiejętności specjalne: Demaskowanie resentymentu

Słabości: Podejście do kobiet, można nawet zaryzykować, że to dopiero był resentyment

Namiętności: Muzyka, Własna osoba

Znaki szczególne: Życie zakończone szaleństwem

Najcenniejsze cytaty: Bóg umarł; Altruizm jest egoizmem słabych; Jeżeli zbyt długo patrzysz w czeluść, czeluść zaczyna patrzeć na Ciebie; Oto co wielkie jest w człowieku, że jest on mostem a nie celem, Człowiek jest tym co pokonane być powinno; Kiedy widzisz, że zwycięża prawda, zawsze pytaj, jakie potężne kłamstwo za nią walczyło; Trzeba mieć chaos w sobie, żeby narodzić tańczącą gwiazdę

Charakterystyka: Nie ma chyba w historii filozofii drugiego tak barwnego i budzącego tyle sprzecznych uczuć myśliciela co Fryderyk Nietzsche. Czasem można odnieść wrażenie, że kontrowersyjność pomysłów filozoficznych Nietzschego trochę przyćmiła sedno jego myśli. Ale tak to jest, kiedy się krytykuje wszystkich naokoło, a z drugiej strony zdobywa się fałszywych przyjaciół, którzy powołują się na Twoje pomysły, urabiają je na swoją modłę, a ostatecznie wywracają pomysły te do góry nogami. (w ten zakamuflowany sposób zostali opisani nacjonaliści i szowiniści wszelkiej maści, którzy bezczelnie wycierali sobie gębę Nietzschem przynosząc filozofowi więcej szkody niż pożytku).

Ale cóż nam objawił Fryderyk. „Objawił” to chyba dobre słowo, zważywszy na przypowieściowy charakter tekstów nietzscheańskich. Ano Frycek skrytykował całą tradycję, a w szczególności dominującą podówczas chrześcijańską myśl i moralność. Zdaniem filozofa moralność ta wspiera i jest obliczona na ludzką słabość. Cała koncepcja miłosierdzia, pomocy bliźniemu jest tylko podporą dla ludzkich słabości i strachu. Ludzie wyznają tą moralność w obawie, że sami będą kiedyś w potrzebie, a może już są. Wyznają ją też tylko w powodu obiecanej nagrody, która spotka ich, zgodnie z obietnicą, jeśli nie za życia to przynajmniej po śmierci. Ludzie Ci są niewolnikami, ale jest ich wielu i dlatego ich moralność triumfuje. Tymczasem tym co się liczy jest siła i moc. Ktoś kto jest silny i pewny swego nie będzie się bawił w taką moralność, bo wie, że sam sobie wszystko wywalczy.

Innym ważnym pojęciem zalanym przez nietzscheańską krytykę, na którym Fryderyk nie zostawił suchej nitki, jest koncepcja wolności i równości wszystkich bez wyjątku ludzi. Znów, co nie trudno zgadnąć, zdaniem Frycka, pomysł o równości jest promowany przez niewolników. Starają się oni zapewnić sobie coś, czego nie byliby w stanie nigdy wywalczyć. Tymczasem o równości nie może być mowy, bo ludzie dzielą się na silnych (Panów) i słabych (Niewolników). Silni będą potrafili wywalczyć dla siebie wolność, nie powinni zatem przyjmować poglądów słabych. Silni są dostojni i odważni....słabi, cóż, słabi są słabi. Ten pogląd filozofa budzi chyba najwięcej emocji i podejrzliwości czytelników. Dlatego trzeba koniecznie podkreślić, że koncepcja ta nie miała służyć niszczeniu, tylko raczej dążeniu do przemiany, do powołania na świat silnego człowieka (a ostatecznie Nadczłowieka), który żyłby jak należy bez odwoływania się do kłamliwych (zdaniem Nietzschego) mitów o życiu wiecznym, o altruizmie, o nagrodzie, o Dobru, wreszcie o Bogu.

Zatem Nietzsche skrytykował, jak powiedzieliśmy, dosłownie wszystko i wszystkich, Chrześcijaństwo, i jego nieodłączne filozoficzne źródło w Sokratesie i Platonie. Ale czy jest coś pozytywnego w koncepcji Fryderyka (pozytywnego w sensie logicznym, bo aksjologicznie niewątpliwie niejedno)? Chyba trzy pomysły. Mianowicie ten, że życie samo jest usprawiedliwieniem wszystkiego, że wszelkie inne wartości są nimi o tyle o ile wspierają pęd życia. Wszystko co życiu zaprzecza lub blokuje jego pęd i naturalny chaos, powinno zostać wyplenione. Postawą, która powinniśmy przejawiać zarówno w życiu jak i w sztuce, jest postawa Dionizyjska, która przejawia się szaleństwem tworzenia, mocą płynącą z szaleńczego życiodajnego uniesienia. Trzecią zaś afirmacją będzie Nadczłowiek, o którym nauczał nas tajemniczy Zaratustra...kiedy już stało się jasne to, że Bóg umarł.


Chcesz skomentować? Idź do wpisu